Orbitki Pijaru Koksa!

We wpisie Jedz-pij-żuj, czyli personalizowany Orbit opisałem Wam proces zamawiania personalizowanych opakowań gum Orbit. Miałem trochę uwag, ale jednak efekt finalny nie był tak zły jak się spodziewałem. Wręcz jestem pozytywnie zaskoczony, bo jako taki fizyczny przedmiot, do pomacania te opakowania gum wyglądają całkiem spoko. Poniżej zaś relacja z unboxingu i mała niespodzianka dla czytelników.

(Czytaj więcej...)

Jedz-pij-żuj, czyli personalizowany Orbit

Marki mają za zadanie określać nasz status. Sami aspirując do pewnych wartości kupujemy takie a nie inne produkty. Nie jest to działanie celowe w wielu wypadkach. Bardziej ukierunkowanym jednak trendem jest personalizacja dóbr. Koszulka, która jest jedynym egzemplarzem, książka z autografem i dedykacją. To coś poziom wyżej niż produkt premium, który jednak występuje w setkach, jeśli nie tysiącach sztuk. I właśnie takiemu produktowi personalizowanemu chcę się dzisiaj przyjrzeć.

(Czytaj więcej...)