Pijaru Kejsy – Think Blue

CSR, czyli już tłumacząc na polski Społeczna Odpowiedzialność Biznesu to działania, które sprawiają, że marki w pozytywny sposób wpływają na swoje otoczenie. W wypadku globalnych koncernów takie działania wcale małe nie są. I chwali się kiedy są wyraźną częścią strategii marketingowej marki, a nie tylko taką “przyczepką”, bo zostało coś w budżecie (tak jak często bywa z mediami społecznościowymi). Przykładem firmy, która robi to dobrze jest chociażby Volkswagen.

Think blue – ulepszamy biznes dla dobra ekologii

W strategii marketingowej według mnie powinno się tak naprawdę zaczynać od tego co chcemy osiągnąć. Od celów znaczy się. Podobną drogą poszedł VW rozpoczynając kampanię Think Blue.

„Do roku 2018 chcemy być liderem w branży motoryzacyjnej – zarówno w aspekcie ekonomicznym, jak i ekologicznym.”

Martin Winterkorn, Prezes Spółki Volkswagen AG

Jasny cel postawiony, czas zatem rozpocząć planowanie. Tak jak napisałem czasami wydaje mi się, że działania CSR są pozostawione takie same sobie. Firma przeznacza jakieś środki na fundacje itp. ale nie angażuje pracowników, nie stara się zmienić świata tylko uspokaja swoje sumienie i tworzy sobie pretekst do wysłania press release’u. Za to Volkswagen działania społeczne potraktował jako jeden z filarów swoich marketingowych i wizerunkowych działań. Przyznam się, że nie śledzę branży motoryzacyjnej, ale ta niemiecka firma zawsze zaskakiwała mnie ciekawymi konceptami jeśli chodzi o reklamę. Także gdy przyjrzałem się bliżej samej idei Think Blue poczułem do niej dodatkową sympatię.

113b05d123409ce14aba3f7f9558e2aa

 

Zacznijmy od tego, że Think Blue to zbiór kilku różnych aktywności. Pierwszą z nich jest chociażby Think Blue. Factory, czyli program wdrożeń w produkcji, które mają sprawić, że obciążenia środowiska naturalnego związane z wypuszczaniem nowych samochodów z taśmy produkcyjnej będą coraz mniejsze. Specjaliści Volkswagena szacują, że właśnie do 2018 zużycie energii, wody itd. w porównaniu do 2010 będą o 25% mniejsze! Żeby to Wam bardziej zobrazować dodam, że w 2012 roku z fabryk Volkswagena wyjechało ponad 7,5 miliona aut.

Image

Kolejnym elementem układanki są działania edukacyjne. W tym wypadku jak jeździć ekonomiczniej. W tym celu stworzono dedykowaną stronę z krótkimi poradami (http://www.thinkblue.sg), które pozwalają kierowcom na zmienienie stylu jazdy w celu oszczędzania paliwa. Tu następuje sugestywna promocja marki, której modele nie tylko są coraz lepsze i nowocześniejsze, ale też mają coraz niższe spalanie (obejrzyjcie klip poniżej Think Blue. Symphony). No tak, ale czasami trudno wykształcić w sobie odpowiednie odruchy, prawda? Także Volkswagen otworzył własne ośrodki szkoleniowe w których za odpowiednią opłatą (dla klientów marki zniżka) można było przejść odpowiednie szkolenie z ekonomicznej i tym samym ekologicznej jazdy.

145

 

Jak dotąd Think Blue jawi się jako strasznie poważna i korporacyjna inicjatywa. “Chcemy czynić świat lepszym” – mówią smutni panowie w garniturach. Brr… Ciarki przechodzą. Nic zatem bardziej mylnego, bo Volkswagen, który jest znany chociażby z takich spotów jak ten poniżej…

… potrafi też “wstrzyknąć” trochę frajdy w swoje działania CSR. Pod szyldem Fun Theory odpalono program mający za zadanie promocję pozytywnych zachowań i inicjatyw. Bo przecież zabawa jest najprostszym mechanizmem do zmiany ludzkich zachowań prawda? Tylko za raz… Ale po co to? Chociażby żeby pomóc ludziom zachować formę vide “Piano Staircase” albo…

… zachęcić do ochrony środowiska, poprzez wyrzucanie śmieci do koszy tak jak w “The world’s deepest bin”. Wiadomo, że to efekt na małą skalę, ale świata nie zmienimy za jednym zamachem. Efekt wprowadzenia frajdy do wyrzucania śmieci? Ponad 30 kilo wyrzuconych śmieci więcej niż przeciętnie.

Oczywiście jak to bywa w przypadku zintegrowanych kampanii jeden element spaja się z drugim. Tak połączono ekonomiczną i bezpieczną jazdę z zabawą. “Speed Camer Lottery” to projekt, który wygrał w konkursie Fun Theory na fanowską innowację. Krótki opis case’u. Otóż na pewnej dość ruchliwej drodze w Sztokholmie ustawiono miernik prędkości i aparat. Jeśli kierowca jechał zgodnie z przepisami aparat robił mu zdjęcie, a do niego wysyłano los na loterię Volkswagena. Także pozytywne zachowanie na drodze było przepustką do wygranej. Znowu nastąpiła zmiana zachowania, bo średnia prędkość na tej drodze spadła o 22%!

Win win win, chciałoby się powiedzieć. Win dla firmy, bo robi sobie świetną kampanię wizerunkową (nie oszukujmy się CSR jest wdrażany głównie po to, żeby firma miała “dobry PR”), win dla klientów bo dostają produkt ekonomiczny i generujący coraz mniej dodatkowych kosztów oraz win dla reszty świata, bo Volkswagen dba o środowisko. Również w Polsce.

Think Blue nad Wisł

U nas tak naprawdę “Niebieskie Myślenie” dopiero się rozkręca. Najpierw jednak dawka założeń. Otóż wiadomo, że polskie miasta nie wyglądają za dobrze, brakuje zieleni, ogólnie natury bo gdzie był skwerek tam zaraz powstaje parking albo inne osiedle. Także polski oddział Volskwagena wyszedł z inicjatywą w kilku miastach. Na pierwszy ogień poszedł Gdańsk, Poznań i Toruń. Tam pracownicy firmy zaczęli sadzić lobelie, czyli niebieskie kwiaty.

BLUEMOTION_20_070213_fot.D.Kramski-6969

W ten sposób stworzono “partyzanckie” skwery, które mają za zadanie upiększyć trochę przestrzeń miejską, a dodatkowo każdy może wziąć ze sobą saszetkę nasion niezapominajek i też przyłączyć się do akcji. Ta przestrzeń wykradziona przez Volkswagena z szarej miejskiej rzeczywistości została również wyposażona w huśtawki na których można sobie przysiąść i zrelaksować się. Jak wspomniał na swoim blogu Blogosławiony jeśli na Zachodzie promowano indywidualność pod szyldem tej akcji, tak u nas starano się stworzyć taką wspólnotę “Hej, zmieńmy naszą okolicę w przyjemniejszą!”. Dla mnie jest to celniejsze, bo wszak Polacy nie są dla siebie otwarci, a taki imperatyw jest lepszy niż żaden. Takie zachęcenie do małych, ale jakże ważnych zmian naszego otoczenia

Akcja jest również promowana na profilu facebookowym marki, ale tu zabrakło mi szerszego spektrum działań. Są fotorelacje z sadzenia kwiatów, ale wcześniej brak jakiejś zajawki, opisu czym jest Think Blue. Nie wiem, czy wszyscy fani marki śledzą jej poczynania na tyle aktywnie żeby to wiedzieć, a tu łup. Jakaś akcja pro-ekologiczna. Skoro już zostało to jakoś zainicjowane to polecałbym stworzenie wokół tego całej narracji na profilu, bo inaczej będzie to tylko inicjatywa lokalna i ładna akcja wizerunkowa, a tu liczy się moim zdaniem buzz, buzz i jeszcze raz buzz

W nawiązaniu do tego zostanie przeprowadzona również akcja “odzyskania” zaniedbanych miejsc w polskich miastach i przywrócenie w nich zieleni. Poprzez fanpage (znowu mam nadzieję, że będzie jakaś narracja) będzie można zagłosować na miasto w którym ma się odbyć taka rekultywacja i projekt mebla miejskiego, który będzie ucieleśnieniem idei Think Blue. Będę obserwować jak to się rozegra i Was też zachęcam, także lajkujemy profil Volkswagen Polska.

1

To jeden z etapów. Bo kolejny jest już sprzężony z działaniami lokalnymi, a będzie nim “Think Blue. World Championship” czyli zawody mające na celu wyłonienie najbardziej oszczędnie jeżdzącego kierowcy na świecie. Z Polski może się zakwalifikować 20 osób, którzy przejdą do finału i otrzymają specjalne szkolenie z ekonomicznej jazdy. Tutaj jeszcze mam trochę za mało szczegółów, żeby się nimi dzielić. Jeśli uważacie się za ekonomicznych kierowców, to rzecz jasna zachęcam Was do udziału i zapoznania się z resztą materiałów związanych z kampanią.

BLUEMOTION_20_070213_fot.D.Kramski-7711

Rzekłem!

Jakub “Pijaru Koksu” Prószyński

9006

Tagi: , , , , ,