Oskara otrzymują… !?

Żadne wydarzenie medialne nie może się obyć bez otoczki w mediach społecznościowych. Użytkownicy dzielą się swoimi opiniami, hashtagami, linkami. Wokół eventów takich jak Oskary powstaje gruba warstwa wzmianek i szumu. Od gali minęło trochę czasu, dlatego warto spojrzeć na pewne trendy. Nie będzie to jakaś wnikliwa analiza, a próba sprawdzenia tego, czy mądrość tłumu przekłada się na późniejsze wydarzenia.

Oskary w social media

Jak wspomniałem na początku, Oskary jako wydarzenie medialne generują ogromną ilość wzmianek w mediach społecznościowych. Na przykład na Twitterze pojawiło się ponad milion hashtagów z oznaczeniem #Oscars, #Oscars2013. W sumie jednak wpisów powiązanych z Oskarami pojawiło się około 9 milionów (7  przypadło na samą galę, 2 opisujące sytuację na czerwonym dywanie).

Momenty o największym natężeniu tweetów: wręczenie nagrody dla Najlepszego Filmu (85,3 tys. tweetów na minutę), wykonanie utworu „Skyfall” przez Adele (82,3 tys.) oraz wybór Najlepszej Aktorki (71,6 tys.). Jeśli te dwa nie dziwią specjalnie, to trzeci już trochę tak. Wytłumaczenie jest jednak proste, jeśli laureatka potyka się o własną suknię to internauci na pewno to skomentują. 😉 Czyli rozmawiano o tym co się dzieje, komentowano, a co może z tego wyniknąć?

Kto w przyszłości będzie przyznawać nagrody?

Od dłuższego czasu po głowie chodzi mi taki zamysł, żeby przyszłe gale Oskarów i w ogóle cały proces nagradzania aktorów i filmowców odbywał się w duchu crowdsourcingu. W końcu mądrość tłumu to prawdziwy skarb, prawda?  Dlaczego by nie wybierać najlepszych filmów na podstawie opinii ludzi, którzy chodzą na nie do kina? Czemu za nich wyboru dokonuje Akademia Filmowa?

Dlatego wraz z Newspoint przeprowadziliśmy krótką analizę sprawdzającą ilość wzmianek na temat aktorów pierwszoplanowych i najlepszych filmów. Czy ilość wygenerowanych dyskusji na ich temat miałaby rzeczywisty wpływ na wygraną? Czy ich liczba i natężenie przed Oskarami wskazują na ten sam film, który nagrodę zdobył? Przekonajmy się.

Najlepszy film

Analizowałem okres od początku lutego do oskarowej nocy, zobaczymy o którym filmie było najgłośniej i czy rzeczywiście według vox populi wygrałby ten sam obraz? Poniżej macie trochę wykresów, ale przetrwajcie do podsumowania.

Bez tytułu
lincoln
nędznicyoperacja argoporadnik
Życie Pi

Oskara za najlepszy film odebrała Operacja Argo, która zbiera dobre recenzje, ale użytkownicy nie wypowiadają się o niej tak ciepło. Z powyższych grafów wynika, że dyskusja na temat tego filmu momentami była nikła i dopiero w okolicach rozdania nagród było więcej wzmianek – łącznie 1483. Który film otrzymałby zatem Oskara, gdyby mieli go przyznawać użytkownicy społecznościówek? Django z 1780 wzmiankami!

Tak, film Quentina Tarantino wzbudzał najwięcej głosów w mediach społecznościowych i od początku lutego notował wysoki trend, także przynajmniej tym razem i przy takim analizowanym okresie, uzyskujemy wynik odmienny od tego rzeczywistego, internauci wybraliby po prostu inaczej. Ja jednak wciąż się zastanawiam, czy taka forma głosowań by się przyjęła? W końcu to konsumenci powinni wybierać najlepsze produkty prawda?

Wtedy taka analiza nie powinna się ograniczać tylko do liczby wzmianek, ale również wydźwięku tychże. Ale za jaki okres? Roku? Czy to nie zbyt długo? Jestem ciekaw waszych propozycji i w jakich dziedzinach życia chętnie powitalibyście takie społecznościowe głosowania? Może w polityce? Chyba, że lepiej pozostać, przy takich wyborach jak najlepszy film, utwór itp. W końcu trolling w internecie jest powszechny i nie wiadomo, czy ktoś by specjalnie nie postował, żeby wygrał jego znienawidzony kandydat. 😉 Ja jednak chętnie bym zobaczył konkursy polegające na takim głosowaniu.

Rzekłem!

Jakub “Pijaru Koksu” Prószyński

[counterize]
Tagi: , , , , , , , ,