Epicka playlista do pracy

Muzyka jest dla mnie niezbędnym elementem do pracy. Gdy inni wolą tworzyć w ciszy lub w gwarze rozmów w kawiarniach, ja potrzebuję żeby moje czynności napędzały nuty. I to najczęściej nie byle jakie, bo mój wygląd może być tutaj mylący (wiecie, długie włosy, broda, czyli słucham tylko metalu). Otóż nie, bo najlepiej i najbardziej motywująco działają na mnie soundtracki z gier, filmów i seriali.

Gdy jedziesz do pracy

Tu najlepiej działają utwory, które kojarzą się z wyprawami, wędrówką. Często z przeciwnościami, ale jednocześnie zwiastujące przygodę. W żadnym razie nic posępnego, ani zbyt pompatycznego, bo to nas źle nastroi na resztę dnia. Dlatego tutaj typuję ścieżkę dźwiękową do Assassins Creed Black Flag oraz cokolwiek od Two Steps From Hell (taka wytwórnia muzyczna, która zajmuje się tworzeniem oprawy muzycznej do trailerów gier i filmów, na wskroś pisana pod to by być podkładem pod wszystkie chwalebne i wielkie czyny jakich dokonujemy wędrując komunikacją miejską).

Gdy robisz przegląd monitoringu w Brand24

Jedną z wielu czynności jakie wykonują osoby pracujące w social media jest przegląd monitoringu. Niczym agenci NSA, czy innego wywiadu przeglądamy co piszą szarzy Kowalscy, oceniamy ich wypowiedzi. Czy są niebezpieczne dla brandu, który chronimy? Kim są Ci ludzie, co sobą reprezentują? Tutaj możemy się poczuć niczym szpieg, ktoś kto ma dostęp do tajnych informacji, dlatego najlepszym wyborem jeśli chodzi o muzykę będzie soundtrack do Ultimatum Bourne’a.

Gdy walczysz z trollami, które zaatakowały Twój fanpage

Zmora wielu social media managerów i community managerów. O trollach pisałem chociażby tutaj w Bestiariuszu social media. Jest to plaga z którą trzeba sobie radzić ogniem i mieczem, a najlepiej również przy wtórach odpowiednio klimatycznej i bojowej muzyki. Taką między innymi dostarcza E.S Posthumus, którzy łączą symfoniczne brzmienia z gitarami, perkusją i innymi wynalazkami. Przy takich dźwiękach naprawdę poczujecie się jak herosi.

Gdy robisz raport i musisz wyciągać wnioski dla klienta

Korelacje, wnioski i estymacje. Łączenie kropek, a także dedukcja co się z czego wzięło i jakie przyszłe działania, które wdrożymy mogą ten stan poprawić. W tym momencie czujemy się niczym detektywi, szukający poszlak wśród cyferek i wykresów. Analizujemy również wypowiedzi świadków wydarzeń (czyli jak komentują nasi fani/obserwujący), a to również powinno dawać nam do myślenia. Nie dziwne zatem, że do takich czynności świetnie nadaje się soundtrack z filmu o jednym z najsławniejszych detektywów, czyli Sherlocka Holmesa według Guya Ritchie. Za muzykę odpowiadał bezbłędny jak zawsze Hans Zimmer.

Gdy jedziesz na spotkanie do klienta

Bądź gotów, niczym prawdziwy żołnierz, wojownik swoich czasów. Jesteś uzbrojony w raporty, wnioski oraz zestawienia. Przed spotkaniem wysłałeś prezentację i excelowy raport wydatków/przyrostów na fanpage’u/czegokolwiek czego chciał klient. Zaciskasz pięści i zęby, wiesz, że to pole bitwy na którym nikt nie odpuści. Dlatego dobrym podkładem muzycznym pod podróż do siedziby klienta jest ścieżka dźwiękowa z gry Crysis 2, (która opowiada o futurystycznym żołnierzu) a jej motyw główny naprawdę wywołuje ciarki i zachęca do działania.


Gdy robisz kolejną prezentację

Nie wiem jak Wy, ale ja wtedy lubię posłuchać muzyki, która jednoznacznie kojarzy mi się z wielką i rozbudowaną historią. Dokładnie w taki sposób, w jaki chciałbym budować kampanię i narrację na profilach social media swoich klientów. Wielowątkowa, wciągająca i angażująca. Jednocześnie głęboka w znaczenia i prosta w odbiorze. Lekko kontrowersyjna, ale wpisująca się w trendy. Dokładnie tak jak serialowa Gra o Tron, której ścieżka dźwiękowa pomaga mi w skupieniu się na tego typu zadaniach i w całości jest dostępna na Spotify.

Gdy potrzebujesz się wyluzować

Na mnie najlepiej w takich momentach działa główny motyw z gry “The Last of Us”. Delikatny, opierający się na gitarze akustycznej, z klimatycznymi ambientowymi brzmieniami w tle. Był to najczęściej przeze mnie odsłuchiwany utwór w zeszłym roku. Wiele dni w biurze spędziłem słuchając go zapętlonego przez kilka godzin. Także jeśli poniosły Was nerwy lub klient właśnie przysłał prośbę o zrobienie mega prezentacji/raportu do końca dnia, to jest dobry “wytłumiacz”, przy którym praca stanie się o wiele przyjemniejsza.

Gdy musisz dodać sobie energii

Przetarg, długa prezentacja lub wyczerpujący (ale inspirujący!) brainstorm? Ja wtedy staram się regenerować dwoma utworami, które spokojnie mogłyby lecieć w radiu, a jednocześnie są naładowane “epickością” charakterystyczną dla ścieżek dźwiękowych z filmów. Mowa tu o Woodkidzie, którego poznałem dzięki trailerowi do Assassins Creed Revelations (na Wikipedii piszą nawet, że to przyniosło mu największy rozgłos i dało rozpęd jego karierze!).


Szukasz więcej muzycznych inspiracji?

Zajrzyj zatem tutaj, to moja playlista z soundtrackami zawierająca blisko 2 000 utworów. Ciągle ją rozbudowuję i szukam nowych dźwięków. Dziś odnalazłem chociażby ścieżkę dźwiękową z pierwszego sezonu serialu Fringe (ktoś pamięta). Jeśli macie swoje propozycje na najlepsze utwory przy których dobrze się pracuje, to piszcie w komentarzach, a ja stworzę z nich kolejną playlistę.

Wpadnijcie też koniecznie do Kasi z Zapętlone.pl, bo ona też ma podobną playlistę, a jest blogerką muzyczną, to pewnie i gust ma lepszy niż ja.

logohd24154

Tagi: , , ,