Dlaczego społecznościowy Pocket to jest “TO”?

Kto czyta mojego bloga od dłuższego czasu, ten wie jak wielkim moim przyjacielem jest aplikacja i wtyczka do przeglądarki Pocket. Możliwość zapisywania artykułów, linków i tym podobnych na później bardzo ułatwia mi pracę i sprawia, że zakładki w Chrome nie wyglądają jak kiepski konspekt pracy dyplomowej. Dość niedawno wprowadzono nowe opcje do “Kieszonki”, a konkretnie rekomendacje społecznościowe od znajomych z Facebooka lub Twittera. Czemu uważam, że to zmiana na dobre?

Ile linków dziennie wrzucisz?

Jeśli nadrabiam lektury artykułów, które z jakiegoś powodu odłożyłem na później (długość, złożoność lub zwyczajnie przy znalezione przy porannej prasówce, gdzie mielę takich wpisów kilkanaście) to robię to sesjami. Siadam i czytam lub chociaż skanuję wzrokiem kilka artykułów jeden po drugim. Przyjmijmy zatem, że każdy z nich był wartościowy i chciałbym go polecić dalej. Co zrobić w takiej sytuacji?

Na Facebooku jak wiadomo publikacja co kilka minut mija się z celem, chyba że jest się albo fanpagem na to nastawionym albo jakimś mega influencerem, który i tak pod każdym postem zbiera tysiące polubień. Zatem wybiorę ten najciekawszy skrawek contentu i udostępnię go znajomym oraz Obserwującym.

To może Twitter? Wrzucę kilka linków do Hootsuite, automatyczne planowanie żeby były udostępnione w odpowiednich odstępach, ale wiadomo jak jest z Ćwierkaczem. Część ludzi zobaczy, część nie, a poza tym tam grono Obserwujących jest dość rozproszone. I z naprawdę ważnej dla mnie rekomendacji wychodzi kilka klików w link.

LinkedIn? Tam pewnie coś z tego udostępnię, ale chyba tak jak wielu z Was, moich czytelników, zaglądanie i wrzucanie treści na LI raczej nie weszło w krew. To platforma gdzie się zagląda sporadycznie, przewija aktualności do tygodnia wstecz w ciągu kilku minut i wsio. Można odhaczyć.

Zatem może wcale lepiej nie wychodzić z Pocketa?

Rozrastająca się platforma konsumpcji treści

To jest właśnie wyjście. Tworzyć mini społeczność odbiorców czegoś na kształt newslettera z polecanymi wpisami (robi to chociażby Bartek Rak z Socjomanii w swojej “Prasówce”). Jednak tutaj nie wymaga to żadnych dodatkowych aktywności. Mamy interesujący wpis/artykuł polecamy go z krótkim komentarzem i tyle.

PKTBlog_Pocket6_Features_v1_Profile

Po wdrożeniu tych zmian widziałem kilka narzekań, ale moim zdaniem to dobry kierunek. Wiadomo, że my możemy obserwować tych, którzy według nas polecają ciekawe wpisy i odkrywać nowości, a jednocześnie zachęcać ludzi do subskrypcji naszego pocketowego RSSa. Moim zdaniem jest to sytuacja WIN-WIN. Bez spamu, bez zbędnych przeszkadzajek. Wiadomo, że nie zawsze 100% z tego co polecają nam inne osoby będzie adekwatne do naszych zainteresowań, ale oni wykonali swoją pracę. Odsiali to ze stogu mniej wartościowych treści.

Dlatego po raz kolejny zachęcam. Zarejestrujcie się w Pocket, korzystajcie z niego na urządzeniach mobilnych do czytania wpisów (w sumie w wersji desktopowej też jest przyjemnie, jak nie ma żadnych przeszkadzajek) i nagradzajcie tych twórców, którzy napisali coś sensownego i ciekawego. Kończycie lekturę, było fajnie, przejdźcie na stronę i dajcie lajka. Bo to zwyczajnie motywuje i zachęca do tworzenia kolejnych ciekawych treści. A im więcej ich się pojawia, tym więcej można zapisać w Pocket i polecić znajomym. Krąg się zamyka i każdy na tym zyskuje.

Jeśli chcecie śledzić moje rekomendacje, to klikajcie tutaj.

logohd24154

Tagi: , , ,