Czempioni agencyjni #2

Pisanie o branżowych rzeczach w klimacie RPG i fantasy to naprawdę frajda. Zwłaszcza, że dzięki temu mogę poćwiczyć trochę pisanie w pewnej konwencji. Dziś zatem przedstawiam Wam kolejny rozdział Czempionów Agencyjnych, czyli porównania stanowisk/funkcji w agencjach reklamowych do klas i ras postaci znanych z gier role playing.

Goblin – stażysta

goblin

Pogardzana rasa, najczęściej też pracująca najciężej. Są też symbolem kozła ofiarnego, jeśli innym czempionom powinie się noga, to zawsze zwalają to na Goblina. Jednocześnie jednak jest to bardzo robotna rasa, a do tego zmyślna. Ułatwia sobie pracę na wiele sposobów, wszystko chyba po to, żeby uchronić się od szaleństwa. Często też Gobliny wpadają na dziwne pomysły, które mogą wywołać kryzys dla całego królestwa Brandu.

Mimo, że nie posiadają zbyt wielkich pokładów mądrości, to na pewno nie można im odmówić sprytu. I tak jak u Pratchetta są siłą roboczą, której wartości jednak nie można kwestionować. Któż by inny tak skutecznie szperał w poszukiwaniu wiedzy w manuskryptach Mędrca Googla. Któż by też przygotowywał wszelkie wysyłki dla tych, którzy wygrali konkursy na jarmarcznych festiwalach? Także ceńmy Gobliny za ich pracę.

Gildia Łotrzyków – duet account executive i księgowość

thief-4

Nikt tak skutecznie nie wydziera kolejnych dukatów ze zleceniodawców. Wycena i późniejsza windykacja należności to ich specjalność. Łotrzykowie zawsze dopinają swego, by ich Agencja mogła zarobić, nawet jeśli zadanie wcale nie jest takie wymagające. Ich skrybowie rachunkowi zaś to dopiero gagatki. Nikt tak nie potrafi bawić się liczbami i sprawić, że weksle będą warte więcej niż sumy na nich zapisane.

Strzeżcie się ich, bo ich słowa to jedno, ale jak już dojdzie do egzekucji zlecenia… Zapłaciłeś Kliencie, a jednak oni wynajmują jakiś krasnoludzkich drabów czy innych Goblinów. Nie będą sobie brudzić rąk, ale “efekt dowieziony”? Dowieziony, więc jeśli chcesz rozwiązywać swoje problemy bardziej jakościowo, to trzeba dopłacać. Takie jest motto Gildii Łotrzyków.

Kapłan – Dział IT

high_priest_by_goldendaniel-d5einnm

Gdy maszyna czaropisząca przestaje działać, musisz Czempionie czym prędzej posłać po Kapłana. Ten starożytny zakon, niejednokrotnie ratował Agencje od upadku. Zwłaszcza wtedy, gdy na wykonanie zlecenia zostało mało czasu. Kapłani porozumiewają się w starożytnych narzeczach, a ich dewizą jest “Dziwne, u mnie działa”. Wielu z nich ma to nawet wypisane na szatach.

W większości samotnicy i skupieni przy swych ołtarzach mamroczą modlitwy. Ich kaplice zaś, to zazwyczaj najmniej uczęszczane zakamarki Twierdz Agencyjnych. Uważają również, że sił wyższych nie należy pospieszać i nawet, gdy są wzywani, to pojawiają się wtedy gdy dla nich jest to najwygodniejsze.

Zaklinacz – PRowiec

33916_fantasy_sorcerer

Czaruje słowami, zaklina rzeczywistość i sprawia, że nawet zwykłe przedmioty nabierają magicznych zdolności. Mistrzowie przemów i magii sympatycznej. Często najmowani do roztrzygania sporów lub wsparcia dyplomacji. Wielu Szlachetnych Managerów wspomaga się ich radą, by ich Brandowe rody miały się lepiej i były pozytywnie postrzegane przez pospólstwo.

Zaklinacze to również jednostki, które nie boją się wykonywania wielu zadań naraz. Przygotowywanie magicznie wspomaganych przemów, zaklętych manuskryptów i doradzanie w trudnych negocjacjach, gdy motłoch stoi już u bram z pochodniami, to dla nich codzienność.

Druid – Freelancer

druid_by_edlid2zocxe

Kontakt z nimi inni Czempioni utrzymują za pomocą kruków, a czasami używają kul do rozmów spektralno-wizualnych. Mieszkają w dalekich ostępach i specjalizją się w wielu rzemiosłach. Ich wygląd często zaniedbany, brody zmierzwione, a włosy posklejane, ale to solidni wytwórcy wszystkiego, czego potrzebują Agencje. To rodzaj najemników, którzy jednak wolą być z dala od centrum wydarzeń.

Również ich tryb życia jest skupiony na szukaniu równowagi z własną naturą. Bez pośpiechu, wykonują swoje zlecenia we własnych ostojach lub w wspólnych gajach coworkingu (to coś na kształt zakonu). Freelancera poznasz też po tym, że często prowadzi nocny tryb życia, by w dzień funkcjonować tylko dzięki kofeinowym eliksirom.


Tyle na dziś, poznaliśmy kolejne pięć klas postaci, które na codzień możecie spotkać w pracy (jeśli oczywiście pracujecie w agencji). Kolejny RPGowy tekst wkrótce powstanie, mam pewne pomysły, ale do ich realizacji będę potrzebować trochę pomocy. Jeśli zaś nie czytaliście poprzednich wpisów, to zapraszam do Bestiariusza, pierwszej części CzempionówZwiedzania w stylu RPG. Jeśli zaś śledzicie moje dziwne wizje na bieżąco, to tam niżej znajduje się glif “Kciuka w Górę”, uruchomcie jego magię.

logohd24154

PS. Tekst to kwintesencja pewnych stereotypów i nie ma za zadanie obrażania kogokolwiek. To po prostu satyra.

PS2. Grafika główna to ilustracja z http://subterraneanpress.com/, grafika goblinów to artwork z World of Warcraft, grafika kapłana pochodzi ze strony Dream Reactor, grafika druida autorstwa Edli Akolli, Gildia Łotrzyków reprezentowana zaś przez artwork z gry Thief, grafika zaklinacza pochodzi z http://www.wallpapervortex.com/.

PS3. Za konsultacje dziękuję Jackowi Olejnikowi, dajcie mu suba.

Tagi: , , ,