Brace yourself, new Facebook is coming!

Mark Zuckerberg i spółka postanowili, że Facebook znów się zmieni. W tym celu zwołali konferencję, podczas której nie tylko pokazali nowy timeline, ale również news feed. Czyli zmiany miały objąć obszar, który najczęściej oglądamy. Ja już nowy strumień wiadomości posiadam. Jakie są moje wrażenia, spytacie?

Ponarzekajmy, że świat idzie do przodu.

Wpierw jednak muszę się pochylić nad pewnym zjawiskiem, które mnie nieodmiennie fascynuje i irytuje zarazem. Narzekanie na jakąkolwiek zmianę na Facebooku. Skąd się to bierze? Gdy wychodzi kolejna część jakiegoś filmu, gdzie efekty specjalne są lepsze, chwalimy. Gra z lepszą grafiką? Super. Nowa płyta ulubionego wokalisty, który jeszcze popracował nad warsztatem? Jaram się! Nowy layout i design czegokolwiek na Facebooku? OMG! O Jezu! Chcę stary! Idę stąd, wypisuję się z Facebooka!

To usuwaj konto, a ja Ci jeszcze pomacham i polajkuję status z tą deklaracją… Skąd się to bierze? W FB pracują zbyt mądrzy ludzie, żeby się cofać w rozwoju, dlatego każda zmiana jest podyktowana pewną chęcią ewolucji serwisu. Timeline spotkał się z krytyką i wrogością, ale ja już nie pamiętam na przykład jak to było operować na starym widoku profilu. Teraz dostanie się newsfeedowi. A on moim zdaniem, pomimo niedociągnięć jest po prostu lepszy.

Nowości na ścianie mej

Nawet Mashable zwróciło uwagę, że wygląd nowego Facebooka, to kalka z Google Plus. To dobrze? Źle? Whatever szczerze mówiąc. Dla mnie jest czytelniej, więcej miejsca pozostawiono na treści graficzne, czcionki są odrobinę większe, a całość nie wygląda jak wyjęta z roku 2000. Nie będę się rozpisywać nad każdym detalem, ale chciałem wyróżnić kilka rzeczy, które zwróciły moją uwagę.

851563_303789786419109_5899560_n

Pierwsza rzecz, to prosta funkcjonalność pozwalająca na śledzenie postów. Często jest tak, że widzicie jakąś dyskusję i chętnie zobaczylibyście jak się ona potoczy, prawda? Tylko, że dotąd trzeba było skomentować jakkolwiek dany status, żeby potem przychodziły powiadomienia. Teraz ku temu będzie służyć mały pstryczek. Pyk i śledzimy post bez ujawniania się jako potencjalny duskutant. follow post

Druga zmiana, to emotki w statusach. Nasz mózg i tak odkodowuje te wszystkie uśmieszki jak tylko je zobaczymy, Facebook umieszczając graficzne buźki trochę odciąża nasz procesor. Ponarzekacie chwilę i przejdziecie nad tym do porządku dziennego.emotki

Jedną z największych (?) zmian miało być udostępnienie kilku feedów z aktualnościami. Mamy zatem podstawowy News Feed, mamy taki, który zawiera tylko zdjęcia, możemy też się przełączyć na widok z samymi statusami znajomych lub Following, gdzie mamy marki i osoby subskrybowane. Tutaj brakuje mi tylko jakiegoś przycisku powrotnego do spisu strumieni. I bez chociaż minimalnego tutoriala z tej opcji znowu będą korzystać tylko hard userzy… A ona tak ładnie walczy z Edge Rankiem i przywraca nam naszych znajomych. Facebooku dodaj objaśnienia!

following

O i mamy też rozwiązanie, które było już w aplikacji mobilnej, czyli powiadomienie o nowych statusach. Sprawdzamy sobie co tam się działo na Facebooku kilka godzin temu, a na górze ekranu pojawia się taka zakładka, która informuje nas, że mamy kilka nowych statusów do sprawdzenia. Przyjemne i pomocne.

new stories

I ostatni z plusów. Tutaj zacznie się płacz zwykłych użytkowników. Większe reklamy. Tak, dzięki nowemu layoutowi, prawa szpalta z reklamami trochę się rozszerzyła i wreszcie widzę co tam jest napisane tymi kropeczkami! Ja wierzę we współbraci community managerów/social media managerów i trzymam kciuki, żeby targetowali we mnie tylko wartościowe reklamy, bo Facebook na to pozwala. A dzięki temu, że są czytelniejsze to wreszcie w któreś kliknę.

reklama

Prowizoryczny Facebook

Dziecko Marka Zuckerberga jest dla mnie tym samym co przysłowiowa polska budowa. Prowizorką. Jeden element jest dopieszczony, reszta taka na odwal się. Dlatego czas włączyć polaczkowe narzekanie na to, że parkiet nierówny lub ściana źle otynkowana.

A w nowym news feedzie takim parkietem o nierównych klepkach jest nowy ticker. Który jest maciupki, malusi, jedna linijeczka w lewym dolnym rogu… Niech on zostanie w prawym górnym… Tam wciąż jest miejsce, tam przyzwyczaiłem się go posiadać i śledzić. Do zmiany…

I strumienie, wspomniałem już, że jak wejdziemy w jeden, to potem trzeba się wrócić do głównego ekranu, żeby zobaczyć listę? To jedna sprawa, druga to taka, że one się ustawiają według tego kiedy ich używamy. Nie możemy sobie umeblować sami, niech algorytm dobiera to w co klikamy. Arghhhhhh….

Fonty. Są większe, ale teraz wszystkie oznaczenia przestały być niebieskie, linki wyglądają jak zwykły tekst. Wszystko jest czarne, tylko ewentualnie pogrubione. Dopiero po najechaniu na element zmienia kolor. Może by tak na odwrót? Domyślnie niebieskie, po najechaniu czarne?

Minusy nie są wielkie, są tylko odrobinę irytujące, szpecące niczym rysa na ekranie smarftona. Ale da się z nimi żyć. Pamiętajmy, że jestem w grupie eksperymentalnej i pewnie zanim zwykli Kowalscy dostaną “nowego Facebooka”, to jeszcze trochę się pozmienia. Niech grzebią, niech poprawiają i niech to się nie tnie do cholery ciężkiej! Ludzie na tym Facebooku pracują! Ja mogę ponarzekać, ale jeśli zobaczę że ktoś kto udostępnia tylko Kwejki zacznie grozić, że odejdzie z fejsa, to opuści mój nowy, ładniejszy stream. 😉 Tak, ciężkie groźby rzucam, ale czy Was to nie irytuje?

Rzekłem!

Jakub “Pijaru Koksu” Prószyński

[counterize]

Tagi: , , , , , , , ,