ZMIXXowany marketing

MIXX Awards to wyróżnienia dla twórców najlepszych interaktywnych kampanii reklamowych roku. IAB Polska postanowiło też zaprosić Waszego skromnego blogera, żeby zobaczył jakie to fajne i kreatywne rzeczy robi polski światek marketingu. I przyznam, że o wielu kampaniach zupełnie nie słyszałem, a powinienem!

Bloger na salonach

Do mięsa w postaci case’ów, które szczególnie mnie zainteresowały zaraz dojdziemy. Wpierw jednak kilka słów na temat samej gali i tego się działo przed/po. IAB Polska organizuje świetne i profesjonalne eventy, zastanawia mnie jednak czy to, że na MIXX Awards 2012 wybrano miejsce, w którym zasięg internetu mobilnego padał na twarz to celowy zabieg? Takie zmuszenie nas do networkingu, zamiast sprawdzania fejsa? Jeśli tak, to bardzo dobrze, bo catering i open bar niektórym BARDZO sprzyjał w integracji (również z podłogą – strome schody, za dużo whisky). 😉

A na plus były kuluary z Maćkiem Budzichem, ekipą Brand24 w osobach Mikołaja WinklaJarka Roszkowskiego oraz z Mateuszem Tułeckim. Jeśli czytacie, to jeszcze raz dzięki za fajny wieczór. Oczywiście poobgadywaliśmy trochę branżunię, ale raczej delikatnie i bez hejtów. Po co to komu? Za to podzieliliśmy się wrażeniami z całej gali.

Gala trwa

Podczas prezentacji nominowanych w kilku kategoriach pojawiał się taki zwrot „docenili nas blogerzy”. Cieszy to, że bloger nie jest już dziwnym outsiderem, a właśnie liczącym się również dla działów marketingu i agencji liderem opinii. Kolejny widoczny progres.

Sama gala? Szybka, zwięzła, bez przestojów. Prezentacja nominowanych, krótkie wprowadzenie przez konferansjerkę i jedziemy dalej. Wszystko zamknęło się chyba w trochę ponad godzinie. 13 kategorii, w tym pięć które wziąłem sobie na cel dzisiejszego wpisu: Best in Show i kampanie cross mediowe (w obydwu kategoriach zwyciężył Lech Tribute), strona brandowa i aplikacja na smartfony i tablety (w obydwu nominowana strona Wieliczki, wygrała tylko w mobilnej kategorii) oraz marketing społecznościowy (tutaj wybrałem fanpage Owoce Śmiechu prowadzony przez K2 Internet).

And the winner is…?

Pełną listę zwycięzców znajdziecie tutaj, a pod tym linkiem wszystkich nominowanych. Najlepszą kampanię zostawiam na koniec, także zaczynamy orzeźwiająco.


Owoce Śmiechu, to fanpage marki soków Cappy. Profil wystartował w kwietniu tego roku, a za cel postawiono sobie owocową „ewangelizację” fanów i poprawianie ich nastroju nie tylko świeżym sokiem, ale również zabawnym i świeżym contentem. Co więcej, treści są autorskie i stworzone specjalnie na potrzeby brandu. Kreatywni K2 stworzyli własnych brand heroes, którymi są po prostu owoce, bo któż by inny? Cappy było też jedną z pierwszych marek, które w pełni wykorzystywały potencjał  Osi Czasu w prezentacji swoich treści. Dopasowane grafiki w wysokiej rozdzielczości od początku pozwoliły na stworzenie efektownej wizualnie przestrzeni marki. Dedykowany content i kampania reklamowa przyniosły w dwa tygodnie 25 tysięcy fanów, a w ciągu 3 miesięcy ponad 100 tysięcy! W tej chwili profil ma ich 129.000 z hakiem.  To o tyle ciekawe, że w trakcie największego wzrostu ilości fanów nie prowadzono konkursów i tym podobnych działań, te pojawiły się dopiero później.

Czemu akurat ta kampania? Przede wszystkim dlatego, że budowała świadomość marki na Facebooku od zera i agencja poradziła sobie całkiem dobrze. Dodatkowo z trzech nominowanych, tylko Cappy miało na celu długofalową promocję brandu, a nie jednorazową kampanię.


‘Wieliczka Salt Mine’, to też projekt o długiej żywotności. Realizacja Golden Submarine wygrała w kategorii Mobile/Apps /Tablets i była nominowana jako strona brandowa, ale przegrała ze stroną K2 (szewc w końcu w butach chodzi). Spytacie co fajnego może być w wirtualnym zwiedzaniu kopalni? Przede wszystkim marketing doświadczeń, budowanie historii podczas tej przygody, którą przeżywamy na ekranie. Jeśli tak jest podczas wizyty na stronie, to chyba warto się tam przejechać, prawda? Najwięcej o tym powie Wam poniższe video.

I jeszcze kilka ciekawostek. Nad projektem pracowały 34 osoby, użyto 70 gigabajtów danych, a stronę w pierwszym miesiącu odwiedziło ponad 3000 unikalnych użytkowników z czego każdy spędził na niej 8 minut! Targetem byli ludzie młodzi, użytkownicy nowoczesnych urządzeń, których chciano zachęcić do wizyty w kopalni soli w Wieliczce. Mnie przekonali i jak będę w tamtych okolicach, na pewno zajrzę. Plus o aplikacji pojawiły się wzmianki na AntyApps i u MacKozera.


Last, but not least, czyli Lech Tribute – w końcu to best of the show, czyli najlepszy case gali. Cross mediowa kampania, której core znajduje się jednak w mediach społecznościowych. Za pomysł odpowiada agencja John Pitcher, a w realizacji pomagał też polski oddział McCanna. Na czym polegał koncept? Marka Lecha chciała docenić swoich kreatywnych konsumentów. Stworzono specjalne toasty, które publikowano na fanpage’u oraz billboardach. Lekkie i kreatywne copy sprawiło, że fani przejęli wodze i sami zaczęli tworzyć własne propozycje. Agencje trzymając rękę na pulsie stworzyły aplikację do generowania wirtualnych billboardów – skorzystało z niej ponad 65 tysięcy unikalnych użytkowników -, a najlepsze prace zostały nawet opublikowane w prasie!

Dodatkowo w internecie pojawiały się reklamy displayowe, które kierowały na fanpage Lecha, a spoty reklamowe na YouTube zanotowały ponad 750 tysięcy obejrzeń! Przyznacie, że jak na polskie warunki robi to wrażenie.

Skupmy się jednak na centrum tego wszystkiego, elemencie spajającym, czyli właśnie fanpage’u. Kampania wciąż trwa i pojawiają się jej kolejne etapy. Posty dotyczące kampanii bezpośrednio wygenerowały ponad 15.000 interakcji i miały średni zasięg 175.000 fanów. Nadmienię również, że fanpage w tym czasie zyskał prawie 100.000 nowych sympatyków. Także cele ilościowe, jak i jakościowe zostały spełnione, zwłaszcza że profil Lecha jest jednym z najaktywniejszych w swojej kategorii. I na koniec jeszcze jedna fajna statystyka. W tym roku Lech sprzedał o ponad 5 milionów więcej butelek niż rok wcześniej. Dowód na to, że budowanie świadomości marki ma wpływ na sprzedaż? 😉

Przyznam, że oglądanie tych wszystkich kampanii sprawiło, że poczułem się odrobinę nie-kreatywny, ale trudno tak się nie czuć, kiedy wokół tylu świetnych fachowców od reklamy. Poczułem się zainspirowany i trzymajcie kciuki, żebym też się kiedyś tam pojawił jako nominowany.

Rzekłem!
Jakub „Pijaru Koksu” Prószyński

[counterize]

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , ,