Zmiany/zmiana po Blog Forum Gdańsk

To było moje piąte Blog Forum Gdańsk. Ponad pięć lat pisania, tworzenia i wymyślania. I wiecie co? Wciąż się czegoś uczę, ciągle dodaję sobie cegiełki do swojej działalności i misji. Właśnie o tym chciałbym napisać. O zmianie i wytyczaniu sobie kierunku, po drodze pewnie nawiązując delikatnie do prelekcji, których wysłuchałem.

 

Zmiana świata

Co rozumiecie przez powyższe sformułowanie? Niektórzy zmianę świata postrzegają poprzez pryzmat wielkich odkryć, zmian społecznych i tak dalej. Dla mnie to jednak coś innego i bardzo się cieszę, że nie jestem w tym odosobniony, bo takie tezy padły ze sceny kilkukrotnie. Otóż dla mnie zmienianie świata to również to co się dzieje w moim otoczeniu. Czy jeśli stworzę wpis, który rozwiąże czyjś problem, to nie jest to zmiana? Jeśli moje blogowanie zainspirowało kogoś do rozpoczęcia własnego pisania? To chyba jego życie się zmieniło, a ja byłem zarzewiem tej zmiany.

To bardzo górnolotne stwierdzenie „zmieniam świat”, ale według mnie to właśnie od takich małych modyfikacji rzeczywistości może zacząć się coś większego. Podczas Blog Forum Gdańsk, ksiądz Stryczek stwierdził też, że ważna jest zmiana samego siebie. Nie próbowanie naśladowania innych, a właśnie dążenie do bycia jak najlepszą wersją naszej własnej osoby. Tak, to żadne odkrycie, ale cieszę się, że ktoś posiadający o wiele większy autorytet ode mnie to potwierdził.

Dlaczego blogowanie zatem jest takie ważne w procesie zmiany? Przede wszystkim dzięki „public thinking” jak to określił inny z prelegentów, Clive Thompson. Na blogu mogę myśleć na głos i usłyszy mnie ktoś więcej niż osoby siedzące ze mną w pokoju. To jednocześnie przywilej, ale też pewna odpowiedzialność i składowa misji, która powinna przyświecać każdemu twórcy.

Misja bloga

samo-dobro

Czy zastanawialiście się kiedyś, jaką misję spełniacie swoją działalnością w internecie? Na blogu, w pracy lub serwisie do którego piszecie? Przyznam Wam się, że ja nie do końca. Nie definiowałem sobie tego, a przecież często jest to pierwsza rzecz jaką robię dla klientów, gdy tworzę strategie obecności w social media. Misja to posłannictwo, ważne i odpowiedzialne zadanie do spełnienia – tak to definiuje słownik języka polskiego. A ja czegoś takiego nie miałem, ot piszę bloga, robię podsumowania tygodnia. Gdzieś tam obrałem sobie cel, że chcę tym blogiem edukować i jednocześnie tworzyć sobie repozytorium wiedzy. Tylko czy moją misją jest nauczenie wszystkich jak robić lepsze rzeczy w social media?

Otóż nie. Podczas swojego wystąpienia, Paweł Tkaczyk bardzo trafnie określił, jak sobie taką misję wyznaczyć. Myk polega na określeniu „z czym walczę?”. Jeśli bloger taki jak Michał Szafrański walczy swoim blogiem z długami, to jak powinna wyglądać moje krucjata, twórcy o wiele mniejszego? Otóż określiłem ją sobie jako walkę ze słabym marketingiem. I to się doskonale spina z tym co od dłuższego czasu robię. Pokazuję podstawy, żeby nie dochodziło do błędów i przepalania budżetu. Prezentuję Wam ciekawe i pozytywne „kejsy”, zamiast skupiać się na błędach i wytykaniu słabostek. Walczę ze słabym marketingiem, bo pokazuje wzorce.

Biograf marek

samo-dobro-1

Za misją poszedł jeszcze jeden wniosek, który był pochodną kilku wystąpień na scenie BFG. Mariusz Szczygieł, czyli człowiek niezwykle ceniony jako reportażysta, stwierdził że pisanie nie musi być „odświętne”, że dobrze jest tworzyć tekst tak jak się mówi. To było po prostu w to mi graj! Przecież staram się to stosować od dłuższego czasu. Potem jednak posłuchałem trochę o tym, że nieraz konwencja tworzy dobry reportaż oraz o tym, iż  bloger jest na styku kompetencji dziennikarza, pisarza i copywritera. Z tego wykluła się myśl…

A gdybym został Biografem Marek? Spytacie co to w ogóle oznacza, biografie pisze się o ludziach, a nie firmach. Tak, ale często mówi się, że marki mają wartości, cechy, staramy się je określić archetypami lub widzimy jak próbują humanizować komunikację. Dlatego chciałbym zacząć tworzyć takie „ludzkie” case study. Mniej encyklopedyczne, a bardziej w formie rozmowy, wywiadu z osobami stojącymi za znanymi Wam logotypami. Więcej o moim pomyśle i założeniach tego projektu napiszę wkrótce.

Summa summarum

Co roku dzięki Blog Forum Gdańsk dokładam sobie cegiełkę do swojej działalności i utwierdzam się w wielu rzeczach, które dotąd nie opuszczały mojej głowy. Czasem też ktoś prostymi słowami wyjaśni to, co dotąd było jeśli nie zagwozdką, to małym mętlikiem i nie potrafiłem sobie stworzyć esencji tej myśli. Za to przede wszystkim dziękuję wszystkim prelegentom, którzy występowali na tej konferencji przez lata. Co więcej, tym z Was, którzy w ogóle na takich spotkaniach nie bywają, gorąco to polecam. Bo czasem usłyszy się coś i pomyśli „ja to wiem!”, ale czy to wtedy nie jest społeczny dowód słuszności? Coś czego często bardzo potrzebujemy, żeby móc pójść do przodu? I dzięki takiemu krystalizowaniu się poglądów od dzisiaj rozpoczynam kolejny rozdział swojego bloga.

logohd24154

Tagi: , , , ,