Voice of social

Bloger, dyktator, kaznodzieja – co ich łączy? Są jednostkami, za którymi mogą podążać tłumy. Zaraz co poniektórzy podniosą raban, że gadam głupoty, ale spójrzmy na to relatywnie. Różnicą jest skala i wpływ jaki mają na swoje audytorium… I o wpływie właśnie będzie dziś słów kilka…Siła social media

Każdy użytkownik mediów społecznościowych posiada potencjalny wpływ na swój social graph. Mniejszy, większy, wszystko jedno. Influencerzy zaś zazwyczaj posiadają dodatkowo medium. Może być nim fanpage, blog, podcast… Tworząc treść przechodzą ze stadium grafu społecznościowego do grafu zainteresowań, wychodzą poza grupę swoich znajomych, rozwijają skrzydła.

To oznacza jedno. W mediach społecznościowych nie jesteśmy równi! Dokładnie tak jak pisał Michał Góreckiswoim wczorajszym tekście. Twórcy contentu mają większe audytorium, mają większy potencjalny wpływ i zasięg. Wokół influencera-twórcy tworzy się quazi-społeczność. Nie musi być zżyta, nie musi posiadać jakiś ram. Chyba jest oczywista różnica pomiędzy osobami, które na Facebooku mają 5 i 1000 subskrybentów, prawda? Którego z nich przekaz będzie nośniejszy?

Oczywiście mierzenie wpływu na społeczności nie jest proste. Owszem, mamy Klouta z jego Klout Moments, które pokazuje najpopularniejsze wydarzenia na naszych profilach. Wynik liczbowy jednak traktujmy raczej jako wyjściową do oceny influencji niż prawdę objawioną. Możemy przyjąć, że osoba mająca wynik w okolicach 70, będzie generować większą responsywność niż ktoś mający Klout Score 40. Tylko, że to dopiero początek.

Wspomniałem, że w sieci nie jesteśmy równi, a już na pewno nie w socialu. Chcecie przykład? Oto on:
Nie macie fanpage’a, bloga, czy innego medium. Macie wyłączone subskrypcje, na Facebooku macie tylko kilkudziesięciu najbliższych znajomych. Piszecie, że coś Was wkurza/irytuje/jakaś marka Wam podpadła, ale nawet jej nie tagujecie. Jaki zasięg będzie miał ten komunikat? Biorąc pod uwagę Edge Rank? Kilkanaście osób? Kilkanaście interakcji? Czy poniesie się to dalej? Wątpię…

Zatem przykład pośredni wpływowości do którego wybrałem siebie. Mam bloga, ponad 400 znajomych i 700+ subskrybentów na Facebooku, więcej niż 800 obserwujących na Twitterze i 3000 z hakiem fanów na fanpage’u. Te osoby w dużej mierze się pokrywają, ale w szczytowych momentach profil Pijaru Koksu Blog miał zasięg do 25.000 ludzi! Pół mojego miasta! Oczywiście mówimy tu o potencjale, a nie że docieram do każdego z komunikatem. Do rzeczy… Podlinkowałem swego czasu artykuł na blogu mojej dziewczyny. Późna pora, trochę ludzi na fejsie. Co to dało? Ponad 120 odsłon wpisu (przy średniej 20 dziennie) w ciągu dwóch godzin. Jest impact, choć na małą skalę? Jest. Z czego on wynika? Z kapitału społecznościowego i zaufania do mnie jako osoby twórcy, że jak coś linkuję, to pewnie jest interesujące… Dość, bo mi ego się napompuje.

Przykład większej skali? Pozostańmy w branży i wskażmy paluchem na Michała Sadowskiego z Brand24. Kiedy Michał podlinkował mój wpis o kryzysach w SM wiele osób udostępniało go od niego, linkowało dalej. Osiągnąłem ponad 1500 odsłon jednego dnia! I znowu efekt skali, bo Michał ma wielokroć większe audytorium, więcej ludzi traktuje go jako agenta zaufania. Jego rekomendacje mają wpływ na dużo większą grupę ludzi niż przeciętny użytkownik.

To najprostsze odwzorowanie nierówności w mediach społecznościowych, ale to nie koniec…

Influencer = bloger?

Wpływowa jednostka, influencer to niekoniecznie bloger. Bo ostatnio i takie opinie rzuciły mi się w oczy. Influencer to osoba, która ma siłę przebicia, jej poglądy są wysłuchiwane, podawane dalej. To może być celebryta, rysownik, Youtuber, sportowiec… Blogerzy to tylko jeden z gatunków influencera, że to tak ujmę. Dziś każdy może być wpływowy, wszystko zależy od wielkości audytorium.

Kim zatem jest dla mnie bloger? Osobą piszącą bloga? Nie, zdecydowanie za wąskie myślenie. Poszperajcie trochę i zobaczcie, ile w sieci jest miejsc, które miały być blogami podbijającymi świat, a jest na nich opublikowany tylko post w stylu „Hello world…” Autor tegoż miałby się nazywać blogerem? Bitch please… Bloger to osobowość, bloger to pewna manifestacja osoby, jej poglądów, zainteresowań coraz bardziej oderwana od jednego medium jakim jest blog. Teraz bloger może przebywać więcej na Facebooku, Twitterze, ale dalej przekazywać swoje myśli, poglądy, a do bloga wracać niczym Robin Hood do Sherwood. Tam jest jego baza wypadowa.

Blogerzy to też mikrocelebryci, którzy jednak nie powinni być świętymi krowami. Roszczeniowa postawa „jestem blogerem, należy mi się”? To przerośnięte ego jednostki, nie ujednolicajmy jej na całe blogosferę. Ba! Blogosferę? Prędzej blogosfery, bo też nie ma czegoś takiego, że wszyscy piszący blogi klepią się nawzajem po plecach, nie od dziś wiadomo, że jest pewien podział na grupy tematyczne. Są kliki i to jest normalne.

A zarzuty, że blogerzy się lansują? Chcą promować siebie i swoją twórczość, to normalne przecież. Broni ktoś takim malkontentom założyć swojego bloga i zacząć stać się znanym w jakiś kręgach? Nie. Tylko, że to wymaga pracy, samozaparcia i czasu, a dla niektórych łatwiej jest ponarzekać, że „te blogery to tylko gifty dostają i łażą po konferencjach”. Ano dostają, ano łażą, tylko że nie dostali tego za nic…

Ostatnio zapadło mi w pamięć zdanie z fanpage’a Cewebryci

„W przyszłości każdy będzie sławny dla 15 osób”. – Nick Currie.

To wypowiedź z 1991 roku i już się spełnia…

Recommendation power!

Na czym opierają się media społecznościowe? Na rekomendacjach! Istnieje takie stare przysłowie handlowców, że jeden niezadowolony klient odstraszy kolejnych dziesięciu. Zadowolony zaś przyprowadzi trzech następnych. Zatem jesteśmy baaaardzo podatni na negatywne opinie, chyba nawet łatwiej nam je czasami zaakceptować. Zatem temat do przemyślenia, skoro kiedyś jedna osoba mogła sprawić, że dziesięć innych odwróci się od marki, to jak to może wyglądać w czasach mediów społecznościowych i siły influencerów posiadających swoje medium?

Rzekłem!

Jakub „Pijaru Koksu” Prószyński

PS. W komentarzach jeszcze precyzuję kilka rzeczy związanych z wpływem społecznościowym i jego rolą w zarządzaniu społecznością.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , ,