Trendy i ich przewidywanie

Jeden ze znajomych uświadomił mi pewien fakt. Gdy piszę te słowa, czyli w sierpniu 2015 roku, minęło blisko pięć lat od premiery pierwszego iPada. To dużo i mało, z jednej strony nastąpiła pewna rewolucja technologiczna, z drugiej to „tylko” pół dekady. Mimo tego zdałem sobie sprawę jak trudno dzisiaj przewidywać najbliższą przyszłość, gdy nawet perspektywa pół roku w mediach społecznościowych może być zaskakująca.

Dlatego na pytania od czytelników co uważam za najważniejsze w najbliższym czasie w marketingu odpowiadam – nie wiem do końca. Nie chcę się bawić w futurologa, bo też nie mam aż takiej wiedzy w tych dziedzinach. Wystarczy zobaczyć jak się rozwinął potencjał dronów zaledwie w ciągu roku. Teraz jeśli jakaś marka chce zrobić coś rewolucyjnego, szalonego lub zwyczajnie o jeden krok dalej, to myśli o takich narzędziach jak Periscope lub Snapchat. Nawet Instagram zaczyna być już zdziadziały.

Gdy akcja marketingowa ma wyjść poza digital, to myśli się albo o jak najpełniejszym wykorzystaniu mobile lub wspomnianych wcześniej dronach, czy innym augmented reality. Dlatego trudno przewidzieć co będziemy mieli za jakiś czas, gdy codziennością stało się skanowanie napisów w przestrzeni miejskiej w celu ich przetłumaczenia na inny język (od niedawna taką funkcję ma Google Translate na urządzenia mobilne) lub gdy tworzy się tak skomplikowane akcje jak Zwrotka Żywca – do obejrzenia poniżej.

Natalia Hatalska w swoim ostatnim TrendBooku pisała między innymi o internecie miejsc i mikrolokalizacji – to wprowadza po trochu Facebook jeśli chodzi o targetowanie swoich reklam nawet do bardzo małych obszarów. Drugim z wyróżnionych trendów był podłączony samochód. Ok, tutaj nie mam za dużo do powiedzenia, bo nie wiem co teraz tam wrzucają, ale słyszałem że jest coraz więcej połączeń chociażby ze smartfonem, a Google tworzy własne inteligentne auta. Właśnie, inteligentne maszyny to był kolejny z trendów, który mam wrażenie aż tak się nie rozwinął, bo wciąż do fabryk zatrudnia się ludzi. Czyli na razie te zmiany są widoczne gdzieś daleko na horyzoncie.

Patrząc zatem wstecz czy mogłem przewidzieć nagły wybuch Snapchata na całym świecie? Owszem, gdzieś tam migał mi w zagranicznych artykułach, ale ten rok mam wrażenie jest przełomowy zwłaszcza jeśli chodzi o tempo wzrostu. Aplikacje takie jak Meerkat i Periscope do live streamingu? Jeszcze w styczniu nikt by się w to nie bawił, czasem może YouTuberzy starali się wrzucać jakiś live. Teraz może to zrobić każdy ze smartfonem. Ewentualnie takie trendy jak drwaloseksualizm też są praktycznie nie do przewidzenia, a gdy już wybuchają to ocierają się nawet o programy śniadaniowe w telewizji. Dlatego jeśli już miałbym przewidywać co będzie trendem i co będzie zyskiwać na ważności, patrzę na marki i osoby, które zazwyczaj są naprawdę early adopterami. Jeśli w coś wchodzą to zazwyczaj jest to dobry kierunek. Co było widać chociażby po rozwoju krótkich form video na Vine i Instagramie.

Kto mógł przewidzieć wybuch takiego trendu jak "drwaloseksualizm"?

Kto mógł przewidzieć wybuch takiego trendu jak „drwaloseksualizm”?

Może to też wynika z mojego podejścia. Które chyba najłatwiej scharakteryzować, że wolę podążać tuż za kimś, kto wchodzi w nowy trend, bo jeszcze nie wiem czy tam nie zaczyna się palić podłoga pod stopami. Bo najgorsze co może być to rozpoczęcie działań w czymś co może stać się bardzo szybko wydmuszką. Przykład? Od samego początku nie ufałem Google+, widziałem marne próby kopiowania Facebooka, a w dalszym okresie wręcz brak pomysłu w którym kierunku ma pójść ten serwis. Przespanie zarówno potencjału wydawców, jak i mobile. W rezultacie platforma powoli umiera i zmierza ku zamknięciu. A wyobraźmy sobie co muszą myśleć ludzie w firmach, gdzie na przykład działania społecznościowe były skupione w tym serwisie.

Pamiętam, że ktoś w jakiejś dyskusji na Facebooku żartował, że najlepiej by było, gdyby w agencjach na etacie były gimbusy. Jako osoby, które najszybciej przyswajają pewne trendy, technologie i mody. Teraz wcale nie wydaje mi się to takie głupie, bo ledwo nadążam za tym jak to wszystko się zmienia i gdzie teraz warto być lub co wykorzystać żeby dotrzeć do grupy docelowej. Z czasem będzie to już tylko trudniejsze, dlatego zamiast wybiegać daleko w przyszłość wolę obserwować „tu i teraz”.

logohd24154

Tagi: , , , , , ,