Dążąc do szczytu, czyli co twórca treści wiedzieć powinien

Szczyt pierwszej strony wyszukiwania Google. Szczyt rozpoznawalności w swojej kategorii. Szczyt facebookowego newsfeedu u swoich odbiorców. To tylko kilka miejsc na które wspinają się twórcy treści i chciałbym Wam opowiedzieć o tym jak choć częściowo je osiągać. 

(Czytaj więcej...)

Netflix w social media

Jest masa firm, które można nazwać social mediowym samograjem. Jedną z nich na pewno jest Netflix, zwłaszcza dzięki własnym produkcjom takim jak Daredevil, Narcos czy Stranger Things. Dzisiejszy wpis potraktujcie zatem jako rozrywkową inspirację dotyczącą tego w jak różnorodny sposób można tworzyć content. Jednak zacznijmy od pewnego wprowadzenia.

(Czytaj więcej...)

Kim powinien być bloger?

Kim jest bloger? Takie pytanie zadano mi na potrzeby jednego z tekstów na łamach Brief.pl. Z perspektywy czasu myślę, że powinno brzmieć raczej „kim powinien być bloger”. Tak jak w tytule, bo wiadomo, że bloga może założyć każdy, że termin blogosfera ma negatywne konotacje i tym podobne. Zatem dzisiaj chciałbym trochę rozwinąć całą myśl.

(Czytaj więcej...)

Gdzie szukać ciekawych treści?

To nawet nie jest do pytanie, które powinniśmy sobie zadawać. Właściwsze byłoby: „jakich narzędzi użyć w poszukiwaniach”. Cały czas pracuję nad tym, żeby jak poszukiwania newsów oraz artykułów branżowych zabierały mi jak najmniej czasu, a jednocześnie żebym wszystko miał podsuwane na tacy pod nos. Włącznie z rekomendacjami, że wpis z danego bloga jest już popularny i warto na niego zerknąć. Jak zatem sobie z tym poradziłem?

(Czytaj więcej...)

Twórco treści, wyróżnij się albo zgiń…

…w otchłani facebookowego newsfeeda lub czytnika RSS. Blogowanie/vlogowanie, w ogóle tworzenie własnych treści w internecie stało się nie tylko w jakiś sposób modne, ale też opłacalne finansowo. Dziwi jednak fakt, że ludzie rozpoczynając takie działania nie myślą nad tożsamością swojego tworu, marki właściwie. Paweł Tkaczyk na Orange Blog Talks nawet trochę wyśmiał blogerki modowe, że wszystkie zaczynają wpisy od „Cześć kochane…”. I coś w tym jest….

(Czytaj więcej...)

Dwa oblicza marki Somersby

W marketingu społecznościowym podoba mi się szczególnie to, że jeden temat można ugryźć na wiele sposobów. Profile marek piwnych na ten przykład nie są lustrzanymi odbiciami konkurencji. Co więcej! Profile tej samej marki w różnych krajach mogą się różnić diametralnie jeśli chodzi o klimat stworzony na fanpage’u, content i koncepcję kreatywną, a jednak przekazują podobne wartości i starają się zaspokoić podobne potrzeby. Na warsztat dzisiejszej analizy wziąłem…

(Czytaj więcej...)

Społecznościowe treści

Codziennie dociera do nas kilka tysięcy komunikatów reklamowych, z których zapamiętujemy zaledwie ułamek. W celu zwiększenia tej zapamiętywalności w mediach społecznościowych wykorzystuje się działania content marketingowe, które nie tylko edukują klientów na temat marki, ale również przekazują im komunikat reklamowy w bardziej przystępny sposób.

(Czytaj więcej...)

Facebook zmienny jest

Oryginalnie tekst ukazał się w Marketingu w Praktyce i był pisany we wrześniu. Stąd być może trochę niektóre nowości się nie tyle zestarzały, co spowszedniały. Warto zobaczyć jak w ciągu dwóch miesięcy zmienia się platforma z którą obcujemy. Zwłaszcza jeśli nie jest się hard userem. Poza tym mam do Was pytanie. Czy również zauważyliście te wszystkie trendy i zmiany?

(Czytaj więcej...)

Żebrak socialu

Nad tym wpisem musiałem się chwilę zastanowić i nie chciałem go pisać przy okazji największego wysypu postów, które chcą wołać o uwagę użytkowników, a za to wołają o pomstę do nieba. Żebrolajki, bo tak je ochrzczono to najczęściej obrazkowa forma ankiety, w której głosujemy lajkiem albo komentarzem (ewentualnie jeszcze udostępnieniem) za jakąś opcją. Wszystko fajnie, pięknie, tylko czemu to służy? A no podbijaniu wagi posta i affinity, czyli…

(Czytaj więcej...)

Jak nie znikać na Facebooku

Artykuł oryginalnie ukaże się w miesięczniku Marketing w Praktyce, numer sierpień 2012. Jakiś czas temu przez nasze facebookowe tablice przewinął się ciekawy łańcuszek. Otóż administratorzy prosili fanów o zaznaczenie przy znaczniku „Lubię to” opcji „Widoczne w aktualnościach”. Problem polegał na tym, że opcja ta jest włączana domyślnie przy polubieniu strony, a cała afera była wywołana niepotwierdzonymi informacjami dotyczącymi zasięgu postów, płatnego dotarcia…

(Czytaj więcej...)