Na szybko: kiedy publikować na Facebooku?

Community manager powinien znać swoją społeczność. Wie jakie treści tworzyć, jakiego języka używać w dyskusjach, zna też przekaz i wartości marki, żeby zachować spójność tego wszystkiego. Oprócz tego jednak musi również myśleć jak wydawca. Co to oznacza? Przede wszystkim wiedzę na temat tego kiedy użytkownicy z grupy docelowej zaglądają na Facebooka, jaki może być ich profil behawioralny i plan dnia etc. Innymi słowy trzeba wiedzieć kiedy wcisnąć magiczny przycisk „Publikuj” pod postem. Ale czy są jakieś uniwersalne interwały czasowe kiedy powinno się wrzucać nowe publikacje?

Złoty środek mile widziany

Zwykło się mówić, że tym Świętym Graalem generowania zaangażowania i zasięgu na Facebooku jest środa, godzina 11:00. Jasne, możecie publikować o tej konkretnej godzinie i w harmonogramie umieścić najbardziej potencjalnie-viralowy wpis właśnie z przypisana środą o godzinie 11:00, gdy pewnie większość pracowników biurowych idzie na fajka albo drugą kawę, dzieciaki w szkole mają długą przerwę, a pracownicy fizyczni idą zjeść drugie śniadanie. Tylko jest jeden problem. Prawdopodobnie na tę porę publikacji ostrzą sobie zęby również koledzy po fachu z innych agencji. A co się stanie jeśli wszyscy opublikują post w tym samym czasie? Ano zasięgi wcale nie będą takie niebiańskie, bo przecież pomiędzy fanpage’ami istnieje coś takiego jak współdzielenie fanów…

Oczywiście, istnieją badania takie jak chociażby to od Kissmetric, które jest zobrazowane poniżej. Tu brakuje mi trochę w metodologii liczby przenalizowanych postów/branż/fanpage’y itp. Jednak nie wdawajmy się w szczegóły. Co tu widzimy? Najpopularniejszy dzień to sobota, mało marek wtedy publikuje (choć już coraz więcej pracuje w planie siedmiodniowym) więc mamy większe szanse na zaangażowanie użytkowników. Poza tym są w domu, mają dostęp do Facebooka i mogą trochę poprokrastynować. Jaka pora dnia? Południe i ewentualnie 7 wieczorem. A jak często powinno się postować? Raz na dwa dni, tak wynika z badania.

25

Czy zatem powinniśmy brać te wyniki jeden do jednego i wdrażać w życie w naszych harmonogramach publikacyjnych? HELL NO! To tylko sugestia, oczywiście warto przetestować różne taktyki publikacji, ale trzeba mieć też z tyłu głowy profil behawioralny użytkownika do którego chcemy dotrzeć. Do każdej społeczności powinniśmy dobierać  indywidualne „rozkłady jazdy” jeśli chodzi o to kiedy wrzucanie nowych postów. I mowa tu zarówno o porach publikacji, jak i ilości postów (a to jest materiał na zupełnie osobny post).

Kiedy zatem mam wcisnąć „Publikuj”? 

Facebook na szczęście nie zostawia nas z ręką w nocniku i po wprowadzeniu nowego wyglądu stastystyk mamy oto taki graf obrazujący kiedy użytkownicy są online. Tu jak widać mój target, czyli branża marketingowa jest online praktycznie cały dzień, ale najwięcej z nich jest online o 21:00. Czyli wtedy wypadałoby żeby wrzucał posta z nową notką i to mi zapewni największe dotarcie + następnego dnia przypominam się o godzinie 11:00, która zajmuje drugie miejsce.

1

 

Powyższy wykres to oczywiście średnia. Bo każdy dzień tygodnia to inna aktywność online użytkowników. Na przykład jeśli chodzi o ten moment na wykresie, gdy wzrasta liczba użytkowników online, to na jej kształt największy wpływ mają weekendy. Ludzie po prostu śpią dłużej i dopiero około 9:00 wchodzą na Facebooka. W tygodniu, na przykład w poniedziałki już o godzinie 7:00 rano mam ponad 2.000 fanów online.

2

 

Te dane jednak nie są jakieś mega miarodajne i nie zawsze to, że użytkownicy akurat byli online oznacza, że zobaczą nasz wpis i klikną lajka albo przejdą do sklepu online. Być może mają Facebooka w jednej z kart przeglądarki i zerkają tam raz na dwie godziny? Albo co wyjdą na papierosa to zerkają na komórce co się dzieje, kilka przewinięć ekranu i wsio. Problem w tym, że akurat mogliśmy się nie wstrzelić w moment kiedy rzeczywiście byli aktywni na Facebooku i zasięg znowu pada na ryj.

Z pomocą przychodzi zatem Sotrender i ich wykresy dotyczące aktywności zaangażowanych fanów, które można sobie przefiltrować pod kątem zarówno godzin, jak i dni tygodnia. Przypominam, że zaangażowani fani to tacy, którzy wykonywali przynajmniej jedną czynność poza polubieniem profilu w okresie który monitorujemy. Tutaj akurat dane dotyczą interwału 1 grudnia 2013 – 28 lutego 2014.

3 4

Co tutaj widzimy? Że wcale moi fani na Pijaru Koksu Blog nie angażowali się najbardziej o godzinie 21:00, a trochę wcześniej. Mimo, że wtedy powinni być ich najwięcej online. Za to najaktywniejszą godziną była 12:00, a nie 11:00, choć i ta ma całkiem dobre statystyki. Oczywiście możemy wziąć pod uwagę również ogół statystyk interaktywności, a nie tylko te dotyczące zaangażowanych fanów i wtedy wybrać te najbardziej adekwatne pory do postowania. Jeszcze żeby pokazać, że co społeczność to inne zwyczaje poniżej możecie zobaczyć te same wykresy, tylko pochodzące z profilu Kominek.in.

5 6

Obaj jesteśmy blogerami, a angażujemy zupełnie różne grupy ludzi. Co widać wyraźnie po tych wykresach. Bo gdy u mnie prym wiodą dni robocze, to u Kominka weekendy mają przewagę. Gdy u mnie godziny pracy biurowej w agencjach/działach marketingu itp. generują najwięcej aktywności, to u Kominka ludzie zaczynają się angażować głównie w drugiej połowie dnia i tak naprawdę robią to przez całą dobę. Moi fani lubią sobie pospać od tej 2:00 do 6:00. Fani Tomka są najwyraźniej w dużej mierze nocnymi markami.

Dobra ale tu wszędzie trzeba sobie rozpisywać, znajdować korelację i tak dalej. A czy jest jakieś uniwersalne narzędzie, które zestawi mi pory publikacji z zaangażowaniem i liczbą fanów online? Owszem jest, ale wciąż uważam, że nie ma złotego środka i najlepiej wziąć sobie kartkę i długopis, spisać wszystkie dane i wyznaczyć jakieś średnie. Potem je testować i poprawiać. Dobra, ale miało być jeszcze o tym narzędziu.

Edge Rank Checker pozwala na analizę naszych fanpage’y pod kątem dopasowania publikacji do algorytmu Edge Ranka. Narzędzie jest płatne, a niestety nie miałem okazji jakoś przetestować triala, za to korzystałem z darmowych rozwiązań dostępnych tutaj. Jednym z nich jest tak zwany „Heathmap”, czyli graf pokazujący nam kiedy użytkownicy są online (zielone pola to wtedy gdy było ich najwięcej, czerwone gdy najmniej), kiedy publikowaliśmy posty (kropki, tam gdzie nie ma kropek oznacza że w danym czasie nie publikowałem postu w danym dniu o danej godzinie), a wielkość tejże kropki to zaangażowanie jakie generowałem pod publikacjami. I co tu widzimy? Że miałem jednorazowe strzały w weekendy, ale to środa była najlepszym dniem jeśli chodzi o równomierność zaangażowania i zasięgu (tak jak w Sotrenderze).

7

Powyższy poradnik jest skierowany również do blogerów, którzy od pewnego czasu narzekają na Facebooka, a mam wrażenie, że brakuje im właśnie tego zaplecza analitycznego, żeby wszystko sobie poukładać. Pamiętajcie, że Sotrender udostępnia podstawowy panel dla Was – o tu tu. Oby powyższe porady Wam się przydały i czekam na feedback, czy widzicie zmiany w zaangażowaniu i dotarciu postów. Wkrótce poradnik dotyczący tego jak często publikować oraz jak wykorzystać monitoring social media do poszukiwania inspiracji. I pamiętajcie, nie ma uniwersalnych reguł, a to co widzicie powyżej to też tylko wycinek know how, postaram się go uzupełnić o kolejne aspekty już wkrótce.

logohd24154
Tagi: , , , , ,