#SMConvent – czyli spotkajmy się w realu

Konferencja branżowa? Nuda powiecie. Znowu słuchanie o ROI i o tym jak to social media nie sprzedają, czy coś… Stop! Wcale nie musi tak być! Przykładem na to była niedawna konferencja Social Media Convent zorganizowana przez komórkę socialową agencji Personal PR, Feeltz. Pierwsza ich konferencja i od razu stała się hitem, a wszyscy na niej obecni chcą już kolejnej! Szybko, najlepiej w lato! A tymczasem przeczytajcie moją krótką relację.

Kto?

Jak już wspomniałem za organizację wydarzenia była odpowiedzialna agencja Feeltz. Dziewczyny, spisałyście się na medal tworząc atmosferę luzu i bycia VIPem. Komuś czegoś brakowało? Miał problem, brak ładowarki? Bezproblemowo, każdy z uczestników mógł się poczuć „like a sir”. Za to ogromne brawa i pokłony.

Gdzie?

Zebraliśmy się w Gdańskim Inkubatorze Przedsiębiorczości STARTER, który jest naprawdę MEGA miejscówką. Nowoczesny, z całkiem przyzwoitym Wi-Fi i klimatem luzu. Jak to już opisywali MichałArtur. Bez zadęcia, a człowiek w krawacie tam jakoś nie pasuje. Zwłaszcza do wypoczynkowego Crazy Roomu, który był wyjęty prosto z „Alicji w Krainie Czarów”. Jak już zalegliśmy w pufach i zaczęliśmy gadać, to nie chciało nam się wracać na główną salę. True story. 😉

 

32181_10151457577911944_254085631_n

Jak?

Szybko i sprawnie. Bolączką większości konferencji w których miałem okazję uczestniczyć były zawsze straaaaaszne obsuwy pomiędzy prezentacjami. Podczas Social Media Convent udało się tego uniknąć. Sztywne ramy czasowe i groźne spojrzenia dziewczyn z Feeltz sprawiały, że żaden prelegent nie przeciągał swojego wystąpienia. I znowu ten wyczuwalny w powietrzu luz, prelekcje bez zadęcia (no ok, może dziewczyny z Livebrand trochę się zestresowały co spowodowało przytyki ze strony publiczności) i pełne humoru. Tego mi często brakuje podczas wydarzeń branżowych właśnie, poczucia humoru. Skoro codziennie jesteśmy tacy zestresowani, to po co jeszcze to przenosić na grunt neutralnego spotkania networkingowego? 😉

Co?

Mięsko prezentacyjne. Na dzień dobry  Marta Laskowska i Karolina Janik z Feeltz opowiedziały nam o genezie całej idei Social Media Convent, a potem o tym, że warto rozmawiać z konsumentami poprzez social media. Trochę czuć było tremę, ale pierwsze koty za płoty!

Michał Sadowski z Brand24 opowiedział nam o monitoringu internetu i pokazał zarówno marki, które egzystują w ciągłym kryzysie oraz takie, które są kochane przez fanów. Dodatkowo pokazał jak wychwytywać pewne trendy komunikacyjne z pomocą tych narzędzi. Sadek jak zwykle przemawiał z szelmowskim uśmieszkiem i pozą niby to stremowanego prelegenta o którym wszyscy piszą podczas jego wystąpienia szydercze tweety. Dobry z Ciebie aktor!

Tańcowały dwa Michały jeden… Ech ok. Obydwaj są średniego wzrostu w sumie. Gdy na scenę wkroczył Michał Górecki wiedziałem, że mogę się spodziewać prezentacji, która na pewno wytknie branży pewne błędy. Goorek jest idealistą i stara się swoimi poglądami zarażać innych. O czym prawił? O dwóch pułapkach social media, których doświadczaliśmy w 2011 i 2012 roku. Trzymał kciuki za to, żebyśmy się wygrzebali z nich w tym roku. Jego to już tak nie dotyczy, przecież on robi w branży koszulkowo… tfu, koszulkowej.

W międzyczasie Rafał Janik opowiedział nam o Twitterze w Polsce. Nie jest tak kolorowo jakbym chciał, ale jednak audiencja tam rośnie, ilość aktywności też… A zresztą co ja się będę produkować, tutaj możecie przejrzeć całą prezentację: http://www.slideshare.net/rafaljanik/twitter-in-poland

Kto następny, kto następny? Otóż Janek Zając streścił trochę podsumowanie roku które przygotował Sotrender. Jakie marki były responsywne i angażowały najbardziej? Które posty zebrały najwięcej lajków? Dowiecie się tutaj. I pamiętajcie Sotrender się nie myli! – tymi słowy Janek skwitował swoją wypowiedź, którą bronił wspomnianą wcześniej prezentację dziewczyn z Livebrand. Tonem nieznoszącym sprzeciwu wyjaśnił wszystkie zawiłości i zamknął usta hejterom. 😉

578247_438501776218813_2072835666_n

Aleksandra Mokwa i Ewa Salamon z Urzędu Miasta Gdańsk opowiedziały nam z kolei o tym jak bardzo miasto angażuje się w obecność w mediach społecznościowych. Dywersyfikacja, dywersyfikacja i synergia (parafrazując Krzysztofa Kanciarza). Partnerska współpraca z agencjami, a sama prezentacja oparta na nonszalancji dziewczyn, w końcu byliśmy na ich terenie i mogły nam zrobić ekstradycję do Stolicy.

Potem nadeszła pora omawiania case’ów. Tutaj akurat więcej kręciłem się w kuluarach i gadałem ze znajomymi. Networking bardzo się udał. Wspomnę jeszcze, że mój faworyt Fanpoint (pozdro dla Mateusza Belattaf, który tydzień wcześniej gościł mnie w Poznaniu!) wygrał Case Study Festival swoim wykorzystaniem Open Graph dla Kwejka! Pewnie niedługo pojawi się prezentacja, która opisuje całe studium. W międzyczasie odbył się jeszcze test wiedzowy w którym najlepszych nagrodzono koszulkami. Tych, którzy aktywnie tweetowali z konferencji również, w tym mnie. Mówcie mi Social Media Superstar, bo mam na to dowody!

After that?

604030_438219056247085_743588767_n

Właśnie, pewnie niektórzy z Was widzieli epickie zdjęcia z after party. Działo się, działo! I bardzo się zintegrowaliśmy. To nieprawda, że ludzie pracujący w mediach społecznościowych to geeki i nudziarze. Pogadaliśmy, wypiliśmy to i owo i potańczyliśmy. O tym afterze jeszcze długo będą krążyć legendy. Pozdrowienia dla ludzików z wódczanego kącika. 😉

Słowem lub kilkoma podsumowania, to najlepsza konferencja social mediowa na jakiej byłem i powtarzając to co pisałem we wstępie: CHCĘ KOLEJNEJ EDYCJI! Koniec kropka.

Rzekłem!

Jakub „Pijaru Koksu” Prószyński

[counterize]

Tagi: , , , , , , , ,