Personal branding 2.0 – recenzja książki

Sieć 2.0 to miejsce, w którym nie tylko wielkie korporacje mogą promować swoje produkty. Możemy również promować siebie i tworzyć własne marki osobowe. Sam obserwuję wiele osób, które w świecie 1.0, bez mediów społecznościowych, blogów i internetowego networkingu nie miałyby tego statusu, jaki mają teraz. Nie byłoby również tego bloga i nie musielibyście czytać moich wypocin. 😉

Jednak mamy erę internetu, który współtworzą użytkownicy. Owo współtworzenie przebiega na różnych frontach, a jednym z nich są działania personal brandingowe, czyli kreujące marki danych osób. W jakim celu? Między innymi, żeby pokazać umiejętności i wartość danej osoby na rynku pracy. To również dzielenie się swoją wiedzą i doświadczeniem z innymi, które pozwala zbudować pewien kapitał społeczny.

Dan SchawbelPersonal Branding 2.0 opisał większość kroków, które musimy przejść, żeby stworzyć swoją osobistą markę. Dlatego opiszę co ciekawego znalazłem w owej publikacji i dla kogo ona jest. Najpierw kilka słów o autorze, a jest to całkiem ciekawa persona.

Dan jest partnerem zarządzającym w Millennial Branding LLC, czyli pracuje w tym o czym pisze, tworzy marki osobiste na zamówienie. Jego artykuły pojawiły się w ponad 150 mediach (m. in. New York Times i Wall Street Journal), a omawiana tutaj książka trafiła na listę 100 najpopularniejszych książek biznesowych w Amazon.com. Ma 28 lat i to chyba świadczy o nim najlepiej, bo jest nazywany „guru personal brandingu”, a dopiero 6 lat temu skończył Uniwersytet Bentleya. Uważa się za przedstawiciela pokolenia Y i swoją książkę również kieruje do ludzi tej generacji.

Zaprezentuj swoją markę 

260 stron tej książki jest pełne podpowiedzi jak wykorzystać nowoczesne media na użytek naszej własnej, osobistej marki. Owszem, jest tu kilka przegadanych fragmentów w których autor skupia się trochę za bardzo na swoich sukcesach, no, ale ma do tego moim zdaniem święte prawo. Poza tym sam jest najlepszym przykładem personal brandingowego case study. Postanowiłem krótko omówić kilka punktów, które mnie najbardziej zainteresowały.

Networking, Schawbel uważa, że bez odpowiednio dużej sieci kontaktów nie zabrniemy daleko. Naszą markę kreują również odbiorcy, współpracownicy lub wpływowi ludzie. Na polskim gruncie warto na przykład zasubskrybować  na Facebooku Pawła Tkaczyka lub Macieja Budzicha (ewentualnie mnie 😉 ), którzy mogą zalinkować nasz artykuł lub polecić nas jako eksperta w jakiejś dziedzinie. Autor uważa, że wszystkie nasze kontakty powinny być podporządkowane myśli, że „oto tworzymy kolejną nić  naszej networkingowej sieci”. Chociażby to było zwykłe spotkanie ze znajomymi, warto zacieśniać więzi, bo nie wiemy kiedy dana znajomość może zaprocentować na korzyść naszej kariery.

Kolejnym ważnym krokiem jest tworzenie samodzielnego PRu. Warto szukać artykułów, które są dla nas interesujące i je komentować, wysyłając opinie do dziennikarzy – być może ją wydrukują lub uwzględnią w kolejnej publikacji. Tworząc zaś własny osobisty zestaw prasowy przedstawiamy nasze dokonania i kompetencje. Pamiętać należy, że zanim jednak wyślemy cokolwiek do nowo poznanej osoby, warto najpierw się przedstawić. Twórzmy swój wizerunek i nagłaśniajmy go stopniowo. Dodanie sygnatury do maila, w której podamy inne możliwości kontaktu i adres naszej strony lub bloga da nam dodatkowe profity. Jeśli dopiero szukamy pracy to i tak zachowujmy się jakbyśmy sami w sobie byli firmą. Takie podejście w Polsce jest jeszcze pewnym novum, więc macie szansę zabłysnąć.

W Personal Brandingu znajdziemy również porady jak korzystać z poszczególnych platform społecznościowych w celu budowania naszej marki. Krok po kroku – co należy uzupełnić, co udostępniać, kogo obserwować. Taki pakiet złotych porad, które są proste, ale czasami o nich zapominamy. Warto prześledzić punkt po punkcie czy wszystko mamy poustawiane like a pro. W rozdziale na temat blogowania mamy nawet tabelę z plusami i minusami poszczególnych platform, aby wybrać tę najbardziej adekwatną do nas.

Dan – a jest on guru w swojej dziedzinie! – uważa, że prowadzenie własnego, profesjonalnego bloga to jedna z najlepszych katapult do sukcesu. Zwłaszcza dla młodych ludzi, którym trudno o możliwość publikacji w mainstreamowych mediach lub portalach. Tutaj mogę to potwierdzić na własnym przykładzie, bo bez tego bloga, który właśnie czytacie nie otrzymałbym żadnego z dwóch staży jakie odbyłem, ani pracy w agencji marketingowej. To co przekazuje się na blogu jest najlepszą wizytówką wiedzy i doświadczenia.

Personal branding dla każdego? 

Raczej nie dla każdego, bo niektórzy to co poleca autor już dawno zastosowali opierając się na swoich instynktach marketingowych. To raczej pozycja dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją karierę zawodową. Studenci lub juniorzy w agencjach na pewno mogą z niej trochę wynieść i zbudować swój ekspercki, markowy wizerunek. Końcówka książki opowiada nawet o szukaniu pracy dzięki social mediom, więc jeśli szukacie etatu, to polecam lekturę. 😉

Dla mnie osobiście książka była odrobinę przegadana i posłuży mi jako dopełnienie tego co już zacząłem. Po prostu kilka rzeczy trzeba doprecyzować. Dlatego, jeśli już rozkręciliście w jakiś sposób swoją machinę brandingową to podchodźcie do tej książki tylko w ramach drobnych inspiracji, wtedy się nie rozczarujecie. Niemniej, gdybym przeczytał tę książkę rok temu, to na bank robiłbym wszystko po kolei, co autor przykazał, bo to po prostu dobre i sprawdzone rady.

Rzekłem!

Pijaru Koksu

P.S. Książkę otrzymałem w ramach niespodziewanej paczki z OnePress, za którą bardzo dziękuję jeszcze raz. 🙂

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , ,