Newsfeed bardziej osobisty – tutorial

Ostatnio coraz bardziej zwracam uwagę na pewną „higienę” moich newsfeedów. Spowodowane jest to coraz większą ilością contentu, który zwyczajnie mnie nie interesuje, nie dotyczy. Zarówno na Twitterze, jak i Facebooku. Zatem co można zrobić, żeby trochę wyczyścić strumień aktualizacji i jednocześnie nie sprawić przykrości znajomym? Oto krótki poradnik jak uczynić FB lepszym miejscem. I pamiętajcie, jeśli ktoś Was naprawdę denerwuje, to w banowaniu nie ma nic złego. Wasz profil, Wasza piaskownica.

Poniższy poradnik kieruję do osób, które nie uważają się za bardzo zaawansowane jeśli chodzi o obsługę Facebooka. Jeśli Ty czytelniku znasz już te wszystkie funkcje, to może dobrze będzie jak podzielisz się tym tekstem ze swoimi znajomymi, oni pewnie o wielu rzeczach nie wiedzą. A dzięki temu przestaną narzekać jaki to FB jest zły i niedobry, mimo że spędzają na nim kilka godzin dziennie. 

Ban hammer

Zacznę od tego jakże niesławnego procederu jakim jest banowanie na Facebooku czy w innych sieciach społecznościowych. Mam wrażenie, że jest to nawet swego rodzaju temat tabu. Jak już kiedyś pisałem – o tutaj, tutaj – to dla mnie nie jest problem. Wręcz niektóre osoby wyrzucam ze swojego widnokręgu prewencyjnie, widząc jak się zachowują i jakimi treściami się dzielą. Bo FB chcąc być dla nas trochę bardziej przyjaznym i sprawiając wrażenie, że znajomi są bliżej nas często wyświetla posty, które ktoś z naszego social graphu tylko skomentował. I może się okazać, że ta publikacja będzie nas jakoś mierzić razem z jej autorem.

1246789

Wykonujecie zatem następującą operację. Wchodzicie na profil delikwenta. Na cover photo po prawej stronie znajdujecie przycisk z trzema kropkami. Wciskacie, znajdujecie „Zablokuj/Block” i voila. Już nic od tej osoby nie zobaczycie. Niech szerzy swoją prawicową/lewicową/antysemicką/homofobiczną propagandę sam do siebie, nikt nie musi być zmuszany żeby to czytać.

Ukrywanie postów

Trochę mniej drastyczny środek. Przyjmijmy, że znajomy (albo fanpage, który polubiliśmy) wrzucił coś, co jest nie do końca w naszym guście. Wiadomo, że im post popularniejszy, tym częściej będzie nam wracał do widoku aktualności (tak zwany Last Actor – czynnik, który Facebook zaimplementował, żeby popularne posty na pewno nam się wyświetliły). Ten jednak post dotyczy, bo ja wiem, krykieta. Nie lubicie krykieta i nie chcecie o nim czytać.

ggg

Zatem najeżdżacie na prawy róg publikacji, klikacie „ptaszka” i wybieracie ukrycie postu. Jednak pamiętajcie o pewnych rzeczach. FB poczytuje taką czynność jako pomniejszenie affinity/więzi z danym autorem. Tym samym, jeśli będziecie często ukrywać wrzutki znajomego, to on Wam w końcu z newsfeeda zniknie całkowicie. Zuckerberg i spółka niestety nie uznają półśrodków i nie wprowadzili dotąd neutralnej reakcji, żeby to konkretne zdjęcie kota już nam się nie wyświetliło. Jest za to pewien plus, otóż niedawno w algorytmie zaimplementowano zmianę, która ma sprawić, że jeśli jesteście nałogowymi ukrywaczami postów, to zamiast kolejnych niechcianych statusów zobaczycie więcej z tych fanpage’y, z którymi najczęściej wchodzicie w interakcję.

Grupy znajomych i notyfikacje

Mam wrażenie, że o tym wie stosunkowo mało osób. Otóż możecie przyporządkować sobie Waszych „friendów” na Facebooku do takich grup jak Bliscy Znajomi, Dalsi Znajomi lub związani z jakąś Waszą działalnością. Na przykład tylko znajomi z liceum. To tworzy na osobne feedy, które można przeglądać, ale ja tu nie o tym chciałem pisać. Otóż jeśli wrzucicie kogoś do grupy „Bliscy Znajomi”, dostanie on gwiazdkę i zostaną włączone notyfikacje na wszystko co wrzuca. Nie przegapicie już postów od ważnych dla Was osób.

12456

Pamiętajcie jednak, że Michał woli jednak jak klikacie ten przycisk obok „Obserwuj/Follow”. 😉

Powyżej pokazałem gdzie to znaleźć. Przy okazji ciekawostka, że głównie za pomocą tych ustawień można wartościować znajomość na FB bez nabijania wskaźnika affinity. Czyli bez lajkowania i komentowania. Dajemy sygnał, że ta osoba jest ważna i chcemy widzieć jej posty. Bo nawet jeśli dodaną Waszą drugą połówkę, w sensie, że jesteście z nią w związku, to jeśli nie będziecie wchodzić z nią w interakcję w obrębie serwisu, to i tak nie zobaczycie jej postów.

Zobacz jako pierwsze

Jest jeszcze zupełnie świeży sposób, żeby sprawić, że będziemy widzieć publikacje ze stron, które nas interesują, ale nie będzie to ingerencja w obszar Notyfikacji. Tą funkcją jest „See first”. Najwygodniej działa to na urządzeniach mobilnych i jest ukryte w opcjach pod hasłem „Preferencje aktualności” (ewentualnie możecie wejść na interesujący Was profil i pod przyciskiem „Obserwuj/Follow” jest również opcja do zaznaczenia „See First”). Tam można zaznaczyć, jakie strony lub profile mają być wyświetlane na samej górze newsfeedu. Zwłaszcza jeśli publikowały w czasie, gdy nas nie było na Facebooku.

Facebook_news_feed_screenshots_2.0

Wtedy przy danym znajomym/fanpage’u pojawia się niebieska gwiazdka. Z tego co się dowiedziałem, to niestety liczba profili jakie możemy oznaczyć w ten sposób jest ograniczona, więc wybierajcie mądrze. Dzięki tej opcji można łatwo zbalansować widok aktualności pomiędzy ważnymi dla nas informacjami, a tymi które i tak wyświetliłyby się ze względu na swoją popularność.


Jeśli macie własne triki na to jak sprawić, żeby Facebook był bardziej przyjaznym i czytelnym miejscem, to komentarze są Wasze. Ja po ostatnim czyszczeniu listy znajomych, odlajkowaniu kilkunastu fanpage’y i ukrywaniu trolli czuję się tam całkiem dobrze. Można narzekać na zmiany, czy czasami tabloidyzację informacji, ale znajduję tam też pełno inspiracji oraz linków do naprawdę wartościowych materiałów. Przy okazji na sam koniec polecę Wam dodanie do notyfikacji Bartka Raka, który robi świetne prasówki branżowe, ewentualnie dajcie mu See First i po problemie.

logohd24154

Tagi: , , , , , , ,