Netflix w social media

Jest masa firm, które można nazwać social mediowym samograjem. Jedną z nich na pewno jest Netflix, zwłaszcza dzięki własnym produkcjom takim jak Daredevil, Narcos czy Stranger Things. Dzisiejszy wpis potraktujcie zatem jako rozrywkową inspirację dotyczącą tego w jak różnorodny sposób można tworzyć content. Jednak zacznijmy od pewnego wprowadzenia.

 

Netfliksa znamy przede wszystkim jako aplikację streamingową dostępną na praktycznie wszystkich urządzeniach (pewnie na rynku są też już lodówki z obsługą Netfliksa). Jednak dla mnie to przykład firmy, która świetnie dostosowała się do otaczającej ją rzeczywistości. Bo nie wiem czy wiecie, ale początkowo Netflix był wypożyczalnią filmów na DVD i Blu-ray na zasadach wysyłki pocztowej lub kurierskiej. Tak to wyglądało w momencie założenia firmy w 1997 roku, aż do 2007 kiedy postanowiono rozwijać usługi streamingowe. W ten sposób można było dotrzeć do większej liczby klientów, a tych firma ma już ponad 85 milionów na całym świecie.

Co może ciekawe Netflix ze względu na swoje podejście do publikowania contentu (dostępne całe sezony) przyczynił się do popularyzacji zwrotu „binge-watching”, czyli maratonowego oglądania seriali bez przerwy. Marka stała się na tyle silna, że oddziałuje nie tylko na język, ale też preferencje wśród millennialsów jeśli chodzi o wymarzonego pracodawcę. Według badania Statista przed Netfliksem lepszymi firmami do rozwoju kariery były tylko Google i Amazon.

Widać też, że Netflix czuje się doskonale w mediach społecznościowych i tworzy content różnorodny, eksperymentuje, sprawdza co najbardziej angażuje użytkowników i stara się mówić ich językiem, ich zwyczajami i zachowaniami. Poniżej zrobiłem „krótki” przegląd publikacji, które pokazują, że czasami dobry pomysł można zrealizować w prosty sposób, bez wielkich kosztów na pracę grafików lub animatorów.

Netflix na Facebooku

 

Pomaga w dokonywaniu trudnych wyborów za pomocą prostego video i mechanizmu „zatrzymaj by wybrać”.
Wykorzystujemy emoji w różnych kombinacjach i mamy angażującą zgadywankę o jaki serial chodzi.
Kontekstowość, gdy pogoda się zepsuje i wszyscy chodzą chorzy. Może jedynie charakter pisma zbyt ładny, ale ogólnie zamysł bardzo fajny.
Wykorzystanie formatu publikacji, który znamy raczej z prywatnych profili i ogłoszenie bardzo ważnego wydarzenia. Proste, a angażujące.
Klimatyczny teaser zapowiadający kolejny sezon nie musi być niczym skomplikowanym.
Ewentualnie krótkie video z cytatem. Tutaj mamy akurat Punishera, ale w przypadku innej marki można przemontować w ten sposób fragment spotu reklamowego.
Jednym z elementów kampanii promującej kolejny sezon Narcos w social media, były lekcje hiszpańskiego prowadzone przez bohaterów serialu. Facebook uczy i bawi.

Netflix na  Instagramie

 

Bardzo lubię takie podejście do treści, wykorzystanie znanych wszystkim mechanizmów i funkcji aplikacji/urządzeń. Każdy smartfon powinien mieć taki tryb.

Bywają weekendy takie jak ten.

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Netflix Polska (@netflixpl)

Niezniszczalny bohater serialu + niezniszczalny telefon = dobry content.

Level niezniszczalności na jednym zdjęciu: max. #lukecage

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Netflix Polska (@netflixpl)

Jak sprawić, że więcej osób zobaczy jak wygląda kampania reklamowa w innym kraju? Wystarczy wrzucić zdjęcie na oficjalny instagramowy profil.

Check your bags. #Narcos S2 is now streaming.

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Netflix US (@netflix)

Kolejny na liście filtrów do wprowadzenia na Snapchacie. Kolejny pomysł Netfixa na hackowanie rzeczywistości.

#NoMakeup #NaturalBeauty

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Netflix US (@netflix)

Na Instagramie jest popularny jakiś trend zdjęciowy? Wykorzystajmy go w nasz unikalny sposób.

Netflix na  Twitterze

 

Nawiązanie do poniedziałku zawsze angażuje, ale trzeba robić to w mądry sposób.

Marka, która zna swoją grupę docelową wie jak budować empatię.

Wie również jak wygląda ich spędzanie czasu z „produktem” i co robią w tym samym czasie.

Znowu przykład na dobrze poprowadzoną edukację o marce, czyli po oficjalnym wejściu do Polski otrzymaliśmy krótki przewodnik po odmianie Netfliksa przez przypadki.


Śledząc aktywności Netfliksa w social media zwróciłem uwagę też na kilka ważnych i powtarzających się praktyk jeśli chodzi o aktywność w social media:

  • Marka we wszystkich swoich aktywnościach mówi tonem swobodnym, żartobliwym, z przymrużeniem oka. Nie tworzy niepotrzebnych barier i złudzenia, że stoi wyżej niż użytkownicy usługi, którą dostarcza.
  • Premiery nowych seriali nie wyczerpują zasobów contentowych. Często bywa tak, że przed premierą filmów widzimy w social media trailery, teasery i tym podobne. Ogólnie content wysokiej jakości i bardzo angażujący, po premierze zarówno poziom treści, jak i szum wokół opada. Netflix z kolei stara się podtrzymywać zainteresowanie, żeby po początkowym skoku konwersacji wciąż budować zaangażowanie.
  • Rozbudowany ekosystem społecznościowy, który składa się z profili głównych na kilku platformach oraz profili dla poszczególnych „produktów” sprawia, że co około 3,5 godziny pojawia się gdzieś treść firmowana przez Netflix. Komunikacja jest wtedy prowadzona do różnych grup i nie ma wrażenia, że marka spamuje.
  • Netflix rozmawia z użytkownikami, angażuje się w dyskusje, jest reaktywny – to ważne żeby nie unikać sytuacji w której można dodatkowo „podkręcić” zaangażowanie użytkowników. Wykorzystuje przy tym również monitoring social media, tutaj taki mały przykład – klik, klik.

Nie ukrywam, że oprócz czytania i gier, to właśnie seriale pochłaniają najwięcej mojego wolnego czasu. Od kilku lat mam też wrażenie, że premiery kolejnych sezonów nie są mniejszym wydarzeniem, niż premiery nowych filmów. Ten rynek rośnie w niesamowitym tempie i wymaga bardzo strategicznego podejścia jeśli chodzi o marketing, dlatego jeśli chcecie uczyć się dobrych praktyk, to zacznijcie od przyglądania się jak to robi Netflix właśnie lub HBO. Mam nadzieję, że powyższy wpis przypadł Wam do gustu, a ja wracam przed telewizor.

logohd24154
Tagi: , , , , , , , ,