Kreatywny Instagram

Można spokojnie stwierdzić, że potencjał marketingowy Facebooka już w dużej mierze został wyeksploatowany. Znamy sposoby na generowanie interakcji, wiemy jakie są dobre praktyki i kreatywne kampanie. Twitter podobnie, wiadomo jaki kierunek obrać, żeby zgromadzić grono wiernych followersów. A Instagram? Okazuje się, że to w dużej mierze jeszcze taki nieodkryty ląd i poligon doświadczalny. I dziś chciałbym Wam zaprezentować trzy kampanie, które pokazują jak własnie wykorzystać jego potencjał.

Burger King w swoim stylu

BK cały czas kojarzy mi się jako marka, która jako swoje motto chyba powinna mieć hasło „MAKE IT HUGE”. Wszystko ma być wielkie, jak najwięcej whooperów i porcji frytek. Dlatego nie zdziwił mnie szczerze mówiąc pomysł ich francuskiego oddziału na stworzenie największego burgera w Internecie. A czy jest na to lepsze miejsce niż Instagram, który pozwala na nieskończone scrollowanie ekranów?

wersm_burgerKing_instagram_virtual_burger

Tutaj nie widzimy go nawet w pełnej krasie, bo zdjęć z których się składa jest ponad 100 (tak lekko licząc) i wszystkie wrzucono tego samego dnia. Oprócz kreatywności powinienem zatem pochwalić również cierpliwość community managera, który to wszystko musiał z poziomu telefonu wrzucać jedno po drugim i się nie pomylić. Ta akcja miała być takim wejściem z przytupem na francuskim Instagramie i jeśli chodzi o buzz to cel osiągnięto. Jeśli zaś chodzi o liczbę followersów i interakcji, już tak nie do końca. Mimo tego jest to fajny sposób na hackowanie mechanizmu platformy, która jest używana przede wszystkim mobilnie.

IKEA wszędzie wciśnie swój katalog

Jest naprawdę niewiele marek, które byłyby tak konsekwentne i spójne w swoich działaniach jak IKEA. Od lat promują swój katalog, który w tej chwili jest dostępny również w formie aplikacji. I jest to główne źródło wiedzy o produktach. Nic zatem dziwnego, że postanowili wykorzystać popularne medium opierające się na zdjęciach do promocji nowej kolekcji. Tym razem to rosyjski oddział wpadł na genialny pomysł. Stworzyli pierwszą stronę WWW na Instagramie. Czytając nagłówki w zachodnich serwisach branżowych wpierw trochę nie wiedziałem o co chodzi, ale gdy zobaczyłem video…

… walnąłem się w czoło, bo przecież to takie proste. Wykorzystanie tagowania, subkont. Owszem, to wszystko jest utrudnione w administracji, ale pokazuje jak wiele różnych mechanizmów Instagram pozwala imitować. Podstrony, strony produktów. Bez odsyłania użytkownika poza aplikację lub do przeglądarki. Utrzymujemy w tym samym „środowisku”, zachęcamy go do interakcji i eksploracji naszych zdjęć.

Mazda celebruje

Kanadyjskie JWT postanowiło w dość nietypowy sposób podejść do Instagrama jeśli chodzi o motoryzację. Zwykle na profilach marek produkujących samochody znajdujemy zdjęcia z torów wyścigowych, z salonów, fotografie detali wykończenia i tym podobne. Ale czemu by nie stworzyć unikalnej trasy przejazdowej, która jednocześnie będzie celebracją różnych wydarzeń, świąt czy premier nowych modeli? Klient najwyraźniej nie widział w tym nic złego i pomysł klepnął, a na profilu pojawiło się coś takiego (to tylko fragment trasy, całą znajdziecie tutaj).

mazda

W tym przypadku podoba mi się również wplatanie innego formatu, czyli video. Wychodzi to naturalnie i spójnie zresztą. Poza tym do zdjęć jest dołączone całkiem fajne i zgrabne copy. Na przykład do tej grafiki ze znakiem coś takiego: This is our kind of road. (#Mazda #drifters: give a double tap!) #wintermode #MazdaRoad. Call to action, promocja hashtagów, wszystko na swoim miejscu. Co ciekawe, kiedy zakończono ten etap kampanii, profil znowu zmienił swój wygląd dość diametralnie, przybierając formę „magazynu” na temat najnowszych modeli Mazdy. Wiecie, te wszystkie nagłówki, które są na okładkach typu „Szybszy, lżejszy, fajniejszy” i tak dalej. Zerknijcie zresztą sami, bo to też fajny koncept na angażowanie fanów i jednoczesne eksponowanie zalet produktu.

Powyższe przykłady są zupełnie czymś innym niż 90% kont firmowych na Instagramie, są szukaniem nowych kierunków i sposobów na ekspozycję produktów. Jednocześnie pokazują też jak bardzo Insta jeszcze jest ograniczone w kwestii zarządzania treściami, bo wrzucanie tych zdjęć, tagowanie itd. musiało być mega upierdliwe z poziomu mobilnego. Zatem pojawia się kolejna nisza jeśli chodzi o usługi dla biznesu, które serwis mógłby oferować. Chociażby aplikacje pozwalające na upload większej ilości zdjęć naraz czy w ogóle dedykowane rozwiązania związane z wyświetlaniem postów. Kwestia dostosowania formatów i linkowania w samej aplikacji. W ogóle marzeniem by było, gdyby w końcu API było bardziej otwarte i pozwalało na jeszcze większą ingerencję w to jak treści będą wyświetlane.

logohd24154

Tagi: , , ,