Instagram Stories – dlaczego wygrywa ze Snapchatem?

Czy Instagram przejmie część społecznościowego tortu, która była zarezerwowana dla Snapchata? Jak wykorzystać nowe funkcje w działaniach marketingowych? I na koniec, dlaczego uważam, że aktualne działania Facebooka (do którego Instagram należy) są bardzo rozważne?

 

Przede wszystkim zacznijmy od rzeczy dość ważnej, którą Snapchat się „wyróżniał”. Materiały na nim publikowane miały tam być dostępne 24 godziny i potem znikać. Tak wyglądała „obietnica marki”. Co z tego, że w pewnym momencie wprowadzono powtórki, co oznaczało, że te dane muszą być przechowywane, a ataki hakerskie na serwery firmy tylko to potwierdzały. Także jeśli ktoś oczekiwał od Snapa uszanowania prywatności, to mógł się srogo przeliczyć. Instagram Stories? Tu nic takiego nie obiecywano, owszem zdjęcia i video możemy przejrzeć przez dobę, a potem pewnie wiszą sobie radośnie na serwerach Facebooka i są poddawane analizie, jak wszystko co tam robimy. Nikt nie robi z nas idiotów w tym przypadku.

Poboczny wątek

Wiadomo, że duet Facebook i Instagram będą szukać rozwiązań które sprawią, że ich użytkownicy będą spędzać coraz więcej czasu w aplikacjach. Dlatego jakiś czas temu stworzono appkę Slingshot, czyli wariację Snapchata. Pomysł nie przyjął się, projekt zamknięto i najwyraźniej ktoś doszedł do mądrego wniosku – skopiujmy to co działa u konkurencji i wrzućmy do już działającej i popularnej usługi, zamiast tworzyć nową. Na korzyść Stories wpływa również bardziej zdywersyfikowana demografia IG. Bo mamy tu zarówno młodzież, jak i „seniorów” świata social media, czyli osoby koło czterdziestki, które być może zaczną korzystać z nowych funkcji. Bo znajdują się już w ekosystemie, który znają.

I tutaj widzę siłę tego rozwiązania. Nie jest clue całego serwisu, to dodatek z którego możemy korzystać. Nie podoba nam się? Możemy wciąż przeglądać zdjęcia naszych znajomych z ich podróży lub kulinarnych dokonań. Na Snapie innego sposobu publikowania treści, zwyczajnie nie ma. Póki co mogą irytować awatary na górze głównego feedu, ale podejrzewam, że po kilku miesiącach dojdzie opcja umożliwiająca wyłączenie Stories. Bo co jak co, ale FB nie chce irytować swoich użytkowników.

Co jest na plus?

Ze Snapchatem mam dwa podstawowe problemy, które sprawiały, że jakoś nie umiałem się tam rozgościć. Pierwszy to odnajdywanie znajomych, w ogóle wyszukiwanie kogokolwiek. I skąd się dowiadywałem o kontach snapchatterów? Z ich Instagrama, Facebooka lub Twittera. Funkcje umożliwiające odkrywanie nowych kont dopiero są wdrażane. Instagram jest tu kilka długości przed konkurencją, bo zakładka Explore bazująca na naszych polubieniach i przeglądanych treściach to samo dobro.

1234

Druga sprawa to wykorzystanie contentu. Wrzuciłem coś na snapa i mogło to być super ekstra zdjęcie. To żeby je wrzucić gdzie indziej (trochę wbrew temu do czego Snapchat chciał nas przyzwyczajać, ale przecież sami też tak robicie) musiałem robić screenshot, co jest mało intuicyjne (teraz można dodać do galerii, ale wciąż dla mnie to jakieś mało intuicyjne). Stories umożliwia nam zapis materiału na urządzeniu z poziomu ekranu ze statystykami. Lub jeśli stwierdzę, że to coś wartego udostępnienia dalej, to mogę od razu wrzucić to do swojego insta feedu. KISS, że tak napomknę, Keep It Simple Stupid.

Przede wszystkim z tą drugą opcją wiążę dużo nadziei, bo pozwala na robienie swoistych testów A/B tego co mamy wrzucać do wszystkich Obserwujących. Twoje zdjęcie na Stories z widokiem na nadwiślańską plażę obejrzało 50 osób, a to z planszówek prawie 100? To wiesz już co potencjalnie może się bardziej sprawdzać, oczywiście jeśli nie poddajesz się impulsowi i chcesz w bardziej zaplanowany sposób dzielić się zdjęciami. Także to bardziej opcja dla blogerów lub marek, ale warto mieć to z tyłu głowy.21456

Niewątpliwym plusem jest też lepsza jakość przesyłanych treści. Miałem wrażenie, że czego bym na Snapa nie wrzucił, to będzie przypominało jakością coś sfotografowanego tosterem. Nie miałbym pretensji, gdybym te zdjęcia robił jakimś wiekowym smartfonem, ale LG G4 lub Samsung Galaxy S6 Edge złych aparatów nie mają. Tu na pewno przewagę ma Facebook&Instagram z ich powierzchnią serwerową. Bo transfer danych i kompresja chyba mało mają tutaj do rzeczy, skoro Snapchat potrafił żreć baterię i internet mobilny jak zły.

Co mnie irytuje, to też totalne odcięcie się od webowej wersji w przypadku Snapa. Instagram też idealny nie jest, ale dzięki wtyczce do Chrome możemy również na komputerach oglądać Stories naszych znajomych – wtyczka do pobrania tutaj.

Ostatnia rzecz to oczywiście prywatność. Nie chcesz, żeby ktoś oglądał Twoje Stories (mama, babcia, dziewczyna, szef, konkurencyjny bloger?), to możesz te osoby łatwo wykluczyć z grona odbiorców. Jeśli na dodatek mamy spore grono Obserwujących z którymi jednak nie chcemy za bardzo dyskutować lub dostawać ich zdjęć w odpowiedzi, to można to wyłączyć lub ograniczyć do osób, które sami obserwujemy.

Minusy? Nie dostrzegam…

Póki co. Jasne, że brakuje tych wszystkich geofiltrów, które ma Snapchat i nakładanych buziek. Tylko pamiętajmy, kto jeszcze jest w rodzinie appek kupionych przez Marka Z. MSQRD, kojarzycie? Wygląda mniej więcej tak jak poniżej.

msqrd_app.0.0

Zatem to tylko kwestia czasu, aż takie rzeczy będą dostępne w Instagram Stories. Jest zaplecze, tylko pewnie teraz dogrywają między sobą te wszystkie prawne aspekty, bo niby Facebook to jeden podmiot, Instagram drugi i trzeba to jakoś w regulaminach opisać, żeby pozwów nie było. To był bardzo dobry ruch ze strony Systroma i spółki, który wymusza na konkurencji znalezienia sposobu na danie jeszcze większej „wartości” użytkownikowi. Bo po co mi dwie aplikacje, skoro mogę mieć wszystko w jednej? Po co budować nową społeczność pod patronatem żółtego duszka, skoro tyle osób śledzi mnie na Instagramie? Pewnie wiele osób zadaje sobie takie pytanie i w rezultacie woli korzystać z Insta.

logohd24154

Tagi: , , , , ,