Doctor Strange w social media

Jak inaczej podejść do promowania filmu o superbohaterze? Inny styl pokazał nam Deadpool – o czym pisałem tutaj. Jednak Doctor Strange to jeszcze inna para kaloszy. Tutaj wykorzystano przede wszystkim moce tej postaci.

Cały Marvel do góry nogami

Za co naprawdę należą się oklaski, to za umiejętność wykorzystania już zdobytego zasięgu. Oczywiście, że profil nowego filmu ze świata Marvela dość szybko pozyska fanów i dużo aktywności. Tylko, że można też pobawić się innymi profilami. Poniżej kilka przykładów.

marvel1-768x244 marvel4-768x240 marvel5-768x240

Na każdym z tych fanpage’y opublikowano trailer do Doctora Strange’a a odwrócenie avatarów i cover photo było moim zdaniem taką wisienką na torcie. Ciekawym smaczkiem było też to, że treść wpisów towarzyszących trailerowi też była odwrócona.

✨? ¿uʍop ǝpᴉsdn pǝuɹnʇ plɹoʍ ɹnoʎ ǝʌɐɥ oʇ ʎpɐǝɹ noʎ ǝɹ∀ ✨

Film zamieszczony przez użytkownika Disney (@disney)

Zmiana rzeczywistości

Skoro film opowiada o postaci, która może wędrować międzywymiarowo i naginać rzeczywistość do swoich potrzeb, to wypadałoby to jakoś pokazać. Wyeksponować w publikacjach, które zwrócą uwagę odbiorców i będą czymś innym niż reszta postów w ich newsfeedach. Przyznam, że social media managerowie z Marvela odwalili kawał dobrej roboty.

#DoctorStrange is now playing in theaters everywhere! Get tickets now from @fandango.

Film zamieszczony przez użytkownika Marvel Entertainment (@marvel)

Tworząc takie video posty na Instagramie, które imitują część layoutu serwisu i dopiero po chwili widzimy, że postaci wychodzą poza swoje standardowe ramy.

Lub tak jak w przypadku tego klipu na Facebooku, który pojawiał się na profilach poszczególnych Avengersów i zachęcał do obejrzenia filmu w 3D.

Oczywiście większe wrażenie te wrzutki robią na urządzeniach mobilnych niż desktopie, gdzie jeszcze jest masa innych przeszkadzajek na ekranie. Mimo wszystko jednak bardzo podoba mi się taka zabawa formą, która na dodatek mocno współgra z promowanym „produktem”.

Poza socialem

Tytuł tego wpisu sugeruje, że miało być głównie o social media i w sumie dalej o tym będzie. Bo pomimo, że dwie kolejne aktywności marketingowe działy się poza mediami społecznościowymi, to oczywiście sociale pozwalały się o nich dowiedzieć szerszej grupie odbiorców. Na pierwszy ogień idzie coś z naszego podwórka.

Agencja K2 odpowiedzialna a promocję Strange’a w digitalu postanowiła trochę pobawić się skojarzeniami. Gdzie zazwyczaj szukamy informacji na temat czekającej nas podróży w obrębie jednego miasta? Na jakdojade.pl. Jest tam możliwość wyboru środka komunikacji i dodano pewną ciekawą rzecz, „teleportację”. Na wzór komiksowego bohatera oczywiście. Po kliknięciu można było przejść na stronę filmu i obejrzeć zwiastun. Ja daję też dużego lajka za oznaczenie, że jest to reklama.

jakdojade_doktrstrange

Na koniec akcja outdoorowa wykorzystująca citylighty. W kilku miastach na całym świecie stworzono instalacje pozwalające zakrzywiać rzeczywistość i tworzyć portale niczym filmowy Doctor Strange. Wykorzystano do tego kamery i czujniki ruchu za pomocą których przechodnie mogli sterować tym co dzieje się na ekranie i aktywować portale do innych citylightów. I tak jak mówiłem, takie aktywacje zyskują głównie dzięki nakręceniu odpowiedniego video i puszczeniu go w społecznościowy obieg.

Tyle w temacie marketingu wokół Doctora Strange’a. Napomknę tylko, że film całkiem mi się podobał, nie było tam rewolucji, ale Benedict Cumberbatch zawsze robi robotę. Jestem tylko ciekaw czy przy okazji wydania filmu na DVD i Blu-ray w social media też będzie przeprowadzona jakaś akcja promocyjna. Bo Deadpool nawet ten element rozgrywał idealnie wciąż podgrzewając atmosferę.

logohd24154

Tagi: , , , , , ,