Czego Zlatan uczy o personal brandingu?

Nie czytam zbyt wielu biografii. Jednak, gdy usłyszałem, że na rynku jest dostępna książka opisująca życie Zlatana Ibrahimovica czym prędzej zakupiłem ebooka. Lektura „Ja, Ibra. Moja historia” pokazała mi, że jeśli chodzi o tworzenie swojego wizerunku, bardzo dużo można się nauczyć od niepokornego Szweda. Zwłaszcza, że od dłuższego czasu uważam, że sztucznie kreowany profesjonalizm, to nie personal branding. A niektórzy wciąż tak działają, co trochę mnie dziwi. Bo można być autentycznym i profesjonalnym zarazem. Jak Zlatan.

Pamiętaj skąd pochodzisz

Ibra podkreślał w swojej historii, że wciąż wraca do rodzinnego miasta. Że Szwecja, jego przyjaciele z dawnych czasów są wciąż ważni. Pamięta o swoich korzeniach i to pozwala mu zachowywać równowagę. Możemy osiągać sukcesy, ale gdy to przysłania nam skąd jesteśmy i kto nas wcześniej wspierał… To bardzo słabe podejście. Dlatego w pogoni za naszymi celami zawsze z tyłu głowy powinno się mieć fakt skąd zaczynaliśmy. To również tyczy się pomocy innym.

Zlatan w swoich wspomnieniach pisał, że często był głodny. W domu nie było wystarczającej ilości jedzenia dla rosnącego chłopaka uprawiającego sport. Być może tani chwyt na litość, pokazanie że nie miał w życiu różowo. Z drugiej strony geneza tego, dlaczego pomaga organizacji World Food Programme.

Pewność siebie poparta umiejętnościami

Jako piłkarz nietuzinkowy dał się poznać również jako osoba o pewności siebie graniczącej z pychą. Jednak na boisku trzeba mu oddać wszelkie honory i wiadomo, że buduje taką, a nie inną otoczkę wokół siebie, bo wie na co go stać. Dąży do swoich celów. Wszak to sportowiec, który praktycznie co roku zdobywa ze swoimi klubami mistrzostwa kraju. Robi różnicę na boisku. Widać jednak, że ma również do siebie dystans i nie traktuje wszystkiego poważnie.

Widać to doskonale w twitterowym Q&A pod hasłem #DareToZlatan podczas którego Ibra odpowiadał na pytania mniej i bardziej absurdalne. I robił to w swoim, oryginalnym i wyczuwalnym stylu. Nie ma potrzeby udawać kogoś innego, gdy zna swoją wartość popartą zdolnościami zawodowymi.

Bądź indywidualistą, ale gdy trzeba graj zespołowo

Jest napastnikiem, jego zadaniem jest strzelanie goli. Jak najwięcej i najczęściej. Nie przeszkadza mu to jednak grać zespołowo. Oglądając go w PSG widziałem, że gdy trzeba było podawał, nie szedł na przebój i starał się rozgrywać piłkę do kolegów. Dla mnie jest to sygnał, że nawet gdy jesteśmy specjalistą i znamy się na tym co robimy, warto być otwartym na wsparcie. Warto czasem ustąpić, oddać komuś pola i być wsparciem.

Bo najgorsze co można zrobić to zamknąć się w swojej własnej bańce i być przekonanym o swojej wspaniałości i nieomylności. Warto szukać wsparcia, gdy w drodze do naszego celu utkniemy w jakimś martwym punkcie albo napotkamy mur. Zlatan to wie i nie zawsze idzie w zaparte, a pamiętajmy, że gość ma ego większe niż Pałac Kultury.

MANCHESTER, ENGLAND - AUGUST 03: Zlatan Ibrahimovic of Manchester United during the Wayne Rooney Testimonial match between Manchester United and Everton at Old Trafford on August 3, 2016 in Manchester, England.  (Photo by Matthew Ashton - AMA/Getty Images)

MANCHESTER, ENGLAND – AUGUST 03: Zlatan Ibrahimovic of Manchester United during the Wayne Rooney Testimonial match between Manchester United and Everton at Old Trafford on August 3, 2016 in Manchester, England. (Photo by Matthew Ashton – AMA/Getty Images)

Nie unikaj nietypowych rozwiązań

Dużo się mówi i pisze o wyjściu z własnej strefy komfortu. Trochę banał, ale z drugiej strony zauważam takie dwa trendy budowania wizerunku – zachowawczość i kontrowersja na siłę. W blogosferze, wśród specjalistów od marketingu i w innych środowiskach. Lepiej gdy zachowujemy się profesjonalnie, ale z taką iskierką nieprzewidywalności. Bo fajnie jest zaskakiwać, szukać nowych rozwiązań i dróg rozwoju. Ibrahimovic jest właśnie symbolem takiego podejścia. Gdy widzi szansę, stara się ją wykorzystać. Nieważne czy się uda, ale sama próba jest już jakimś doświadczeniem. Przekonał się o tym Joe Hart podczas meczu reprezentacji Anglii ze Szwecją.


Kogo zatem widzimy patrząc na wytatuowanego Szweda? Ja widzę osobę, która przeszła długą drogę, doskonaliła swoje umiejętności i dziś zna swoją wartość. Nie przeszkadza mu to jednak mieć dystans do siebie i otaczającej go rzeczywistości. To również typ eksperymentatora. Sprawdza co się stanie, gdy poruszy jeden kamień. I dlatego wyróżnia się na tle innych specjalistów w swojej branży.

 logohd24154
Zdjęcia pochodzą ze strony AMB Wallpapers.
Tagi: , , , ,