#4theplayers – marketingowa strona PlayStation

Jak to człowiek czasami musi płacić za swoją ignorancję. Przy premierze PlayStation 4 byłem jeszcze zagorzałym PCtowcem i za bardzo nie zwracałem uwagi na samą kampanię. Dziś muszę się naszperać, żeby dotrzeć do co ciekawszych jej fragmentów. A dzisiejszy tekst to niejako zbiór najciekawszych akcji powiązanych z tą konsolą. Będzie też trochę rzeczy z polskiego podwórka, bo naprawdę jest co chwalić.

Wprowadzenie produktu na rynek

For The Players, bo tak brzmi oficjalny claim kampanii i wszystkich aktywności PlayStation w zakresie marketingu bardzo szybko przekształcono w hashtag #4theplayers (który też jednocześnie komunikuje, która to już generacja konsoli). Wystarczy chwilę poszperać i zobaczyć jak wiele treści udostępniają użytkownicy w nawiązaniu do gier i produktu Sony. A od premiery czwórki minął rok, cofnijmy się zatem w czasie i zobaczmy jak wyglądała kampania reklamowo-promocyjna, która kusiła miliony graczy na świecie do zakupu.

W kooperacji z agencją 180 Amsterdam stworzono spot reklamowy This Is For The Players (z tego co wiem puszczano go również w TV, a w wersji interaktywnej obejrzycie go tutaj), w którym ukryto 50 tak zwanych easter eggów (ukryte symbole, często dość hermetyczne, w sam raz dla geeków). Zadaniem widzów było je odnaleźć, a tym samym odblokować ekskluzywne treści i dowiedzieć się więcej o nowych funkcjach konsoli.

Motywacja? Sprawdzenie jak dużą wiedzę o świecie gier posiadasz. Efekty? W ciągu trzech dni, ponad 100 tysięcy użytkowników wzięło udział w wyzwaniu, a średni czas nad nim spędzony wyniósł 9 minut. Jeśli zaś chodzi o efekty sprzedażowe, to w wojnie z Xboxem na każdą sprzedaną konsolę Microsoftu przypadły trzy sprzedane przez Sony. Całość kampanii launchującej składała się z pięciu etapów – opisany przeze mnie spot to zaledwie drugi level, więcej w klipie poniżej.

PlayStation – This Is For The Players Case Study from 180 Amsterdam on Vimeo.

Topowa gra

Sony nie zapomniało jednak o poprzedniej generacji konsol i wydało prawdopodobnie jeden z najlepszych tytułów ostatnich lat, The Last of Us. Gra zdobyła setki tytułów „Gry Roku”, a w 2014 została wydana w wersji Remastered na PS4. Przy tej okazji również stworzono cyfrową kampanię, która w narracyjny sposób nawiązywała do historii z gry. Świat postapokalipsy, walący się w gruzy. Zatem cóż mogło być lepszego niż zmieniające się i właśnie niszczejące layouty stron, w tym jednego z najbardziej znanych serwisów growych, czyli IGN. Wykorzystano również bannery na YouTube, które zachęcały do obejrzenia pełnego trailera.

Na potrzeby kampanii wykorzystano również cyfrowe wyświetlacze out of home, które w zsynchronizowany sposób wyświetlały trailery w różnych miejscach publicznych. Na koniec zaś na stronie playstation.com opublikowano interaktywną galerię, która pozwalała na zobaczenie, jak wielkie miasta Europy wyglądałyby w stylu postapokaliptycznym, kiedy natura zaczęłaby upominać się o swoje. Zaowocowało to wieloma materiałami PRowymi w całej Europie i zwiększeniem buzzu wokół produktu. Ogólnie bardzo podoba mi się ten sposób promowania gier, który zachęca do poznawania historii, bez tworzenia efektownych trailerów z CGI, które tylko odwracałyby uwagę o meritum sprawy, czyli ludzkich dramatów przedstawionych w grze.

Podczas researchu do tego tekstu znalazłem również jedną z reklam telewizyjnych TLoU, która wprost mną pozamiatała. Grę już mam dawno za sobą, ale jednak przemiana gracza, która jest tu pokazana, to coś czego sam doświadczyłem. Brutalny świat gry przedstawiony w pigułce. Brawa dla twórców z 180 Amsterdam!

Nie śledziłem jak wyglądała kampania promocyjna tej gry w Polsce, gdy była wydawana na PS3, ale Sony przyciągnęło moją uwagę już przy wersji Remastered. Działania w social media rozpoczęto od cyfrowej kreatywnej wysyłki do influencerów. Stworzono dla nich avatary i cover photo na których pokazywano jakby wyglądali gdyby byli „zarażonymi” z gry. Był to niejako teaser aplikacji, która wkrótce była dostępna na profilu PlayStation Polska, a całością zarządzała agencja Konceptika z Wrocławia (ogarniają całość social media dla PlayStation tak by the way). Z aplikacji skorzystało ponad 2000 użytkowników, a blisko 350 z nich udostępniło zdjęcie w swojej galerii, a to tylko wyniki z pierwszego dnia!

34

Social media w Polsce

Nie chcę się skupiać na tym, co robi ta marka na Zachodzie, bo jest pewnie pełno takich case studies. Zatem przyjrzyjmy się co robią na polskim poletku społecznościowym. A uwierzcie na słowo, że jest za co chwalić. Jest kreatywnie, responsywnie i prosprzedażowo. Rzekłbym, że jest to wręcz modelowy przykład tego jak wymieszać proporcje pomiędzy interakcyjnością profilu i oferty z jednoczesnym angażowaniem się adminów w dyskusje oraz zapewnianiem customer service’u.

Facebook, bo od niego zaczniemy to centrum informacji na temat marki, jej inicjatyw. W tej chwili profil ma ponad 350 tysięcy fanów i znajduje się na podium polskich stron w kategorii Gry według Sotrendera w następujących kategoriach – liczba fanów miejsce 3; procent zaangażowanych fanów i ich liczba całkowita miejsce 3; interaktywność miejsce 2. Dane za październik 2014, czyli świeżynka. Co jeszcze podoba mi się na ich profilu? Humor, real time marketing (polecam post z Justyną Kowalczyk, który nawiązywał do DLC do The Last of Us – Left Behind), ale najbardziej podobają mi się wszelkie publikacje dotyczące „dylematów” i stylu życia gracza, widać że profil jest tworzony od graczy dla graczy, a nie przez agencję, której ostatnią grą był Saper.

5

Twitter w wykonaniu PlayStion Polska to już w ogóle materiał na osobny artykuł. Bacznie obserwują kto tweetuje o grach, retweetują i ciągle konwersują ze swoimi ośmioma tysiącami followersów (no dobra, może nie z każdym). Zdarzało mi się również, że widziałem rozmowy dotyczące zagadnień technicznych i na te odpowiadano równie szybko, jak na zwykłe posty dotyczące podekscytowania jakimś tytułem. Według Twitter Trends PS Polska to szósty największy profil w kategorii Technologia i sprzęt, czwarty pod względem zaangażowania, wzmianek i aktywności. Administratorzy często też pomagają rozwiązać problemy egzystencjonalne graczy (screen poniżej).

2

Tweet by Radosław Szczęsny – @FOMFNY.

Marka wykorzystuje również swój wirusowy potencjał na Instagramie. Tam pojawiają się nie tylko zdjęcia z eventów, ale też coraz częściej reposty od użytkowników. Bo zdjęć padów, konsol czy stanowisk graczy jest od groma i czemu by nie wykorzystać takiego contentu? Całkiem niedawno zainicjowano również akcję #SkarbyPlayStation podczas której użytkownicy chwalili się swoimi gadżetami, kolekcjami gier (screen poniżej), a wszystko po to by celebrować z dumą bycie graczem. PlayStation Polska na Instagramie ma ponad 7000 obserwujących i średnio ponad 250 polubień per zdjęcie. Dodajcie sobie do obserwowanych, bo warto zwłaszcza dla zdjęć Kingi, ich prezenterki z kanału YouTube. 😉

1

Na zdjęciu kolekcja Michała Góreckiego – @g00rek.

Dla graczy od graczy

Sam zostałem dość gwałtownie wciągnięty w świat konsol (o czym pisałem tutaj) i od tego momentu jako świadomy konsument zacząłem śledzić aktywności PlayStation w social media i ich akcje marketingowe. Wcześniej jako PCtowiec nie do końca byłem targetem. A teraz? Mocno żałuję, że tyle ciekawych akcji mnie ominęło. Bo jest to kawał naprawdę spójnego marketingu, dopasowanego do grupy docelowej, która wbrew pozorom nie jest taka wcale łatwa i wymaga dość dużego know how ze strony osób, które zarządzają takimi społecznościami. Z kolei kampania wprowadzająca produkt to przykład jak budowanie świadomości marki wpływa na sprzedaż. Bo na świecie swoich właścicieli znalazło już ponad 100 milionów konsol. Mam nadzieję, że podobał Wam się dzisiejszy wpis, kolejny związany z grami będzie dotyczyć trailerów, więc stay tuned. Jeśli macie PS4, to nie wahajcie się mnie zaprosić do znajomych, mój nick to @pijarukoksu, do zobaczenia na pustkowiach Destiny lub w egzotycznym Kyrat.

logohd24154

01_kingston_hyperx_logo-1024x397

Tagi: , , , , , ,