3 filary komunikacji w social media cz. 2

Komunikacja wizualna to praktycznie wymóg w mediach społecznościowych. Statusy tekstowe mają rację bytu raczej na profilach prywatnych lub fanpage’ach znanych osób, które chcą coś w ten sposób przekazać. Pewnie są jakieś wyjątki wśród marek, które co jakiś czas wrzucają wpisy bez żadnych multimediów (chociażby Skittles). Skupmy się dzisiaj jednak na tym, dlaczego Kreacja jest taka ważna.

Pierwszy wpis dotyczący Metodologii i analityki możecie przeczytać tutaj – 3 filary komunikacji w social media cz. 1.

Trzeci wpis dotyczący Moderacji możecie przeczytać tutaj – 3 filary komunikacji w social media cz. 3.

Atrakcyjność wizualna i jasność przekazu

Mówi się, że content is a king, że to najważniejszy aspekt komunikacji. Nie mogę się do końca zgodzić, bo według mnie równie ważna jest zarówno dystrybucja, jak i atrybucja tej treści. Dopasowanie stylistyczne do marki, jakość i częstotliwość publikacji. Te trzy składowe powinny być odpowiednio wyważone. Post nie może być za bardzo skupiony na marce i jej atrybutach, bo nikogo to nie zachęci do interakcji. Z drugiej strony w zależności od obranej taktyki (tego jak często udostępniamy nowe posty) musimy dopasować jakość contentu.

Przyjmijmy, że marka wrzuca pięć postów tygodniowo. Trudno jej będzie tworzyć za każdym razem grafiki w takiej samej jakości jak reklama printowa. Po prostu jest to zbyt czasochłonne i drogie. A kolejnego dnia pojawia się kolejny wpis i tamten zniknie w odmętach Facebooka czy Instagrama. Dlatego powinno się znaleźć taki złoty środek, żeby to co puszczamy do użytkowników było po prostu fajne. Chyba, że jesteście taką marką jak Nike, czy Żubr i wystarczy Wam tylko kilka publikacji miesięcznie, wtedy stopień skomplikowania contentu może wzrosnąć.

Bo tak naprawdę dobra treść w większości przypadków obroni się sama. Ta brzydsza może nawet nie podjąć walki. Chciałbym to pokazać na kilku przykładach.

Co widzicie powyżej? W przypadku Łomży stockowe zdjęcie z niedopasowanymi elementami. Zawiodło cieniowanie, tekst jest niewyraźny. Ot pomysł na post zrobiony na kolanie. Z kolei pasztet Podlaski postanowił wykorzystać kontekst, który nie kojarzy się za bardzo z ich produktem. Zwłaszcza, że na zdjęciu puszka jest pokazana w otoczeniu warzyw i sałatki, także nie wiem do czego ma być finalnie wykorzystana. Bo w tekście jest coś wspomniane o kanapkach, a nie widać żadnego chleba. Ot detale, które sprawiają, że całość jakoś nie współgra.

Można też robić kreacje o wiele gorzej. Po lewej stronie mamy wpis sklepu internetowego z damską odzieżą. I fajnie jest wykorzystać mema w komunikacji, ale może lepiej go zrobić w stylistyce marki, atrakcyjnie wizualnie i bez kradzenia zdjęcia znanego aktora (na poście był nawet znak wodny ze stocku)? Z kolei Browar Jagiełło sugeruje, że po wypiciu piwka będziemy superbohaterami? Wydaje mi się, że za takie rzeczy w przypadku Red Bulla były pozwy sądowe. Pomijając to jednak, kreacja jest po prostu infantylna i brzydka (dodatkowo puszczanie jej na Instagramie sprawia, że jej jakość jeszcze spada).

I najgorsze z możliwych sposobów na kreację w social media. Brak czytelności, caps lock i stylistyka marnej ulotki po lewej vs szczucie cycem w połączeniu z brakiem poszanowania języka i odmiany wyrazów. Za coś takiego Facebook powinien karać ucinaniem zasięgu organicznego do zera dopóki firma nie poprawi jakości tego co udostępnia.

Są jednak takie złote strzały jak powyżej, czyli wpis który jest tak zły, że aż zyskuje popularność. Pytanie tylko jak to się finalnie przełożyło na biznes, bo pewnie żadna z tych 700+ osób, które wpis polubiły nie nocowała nigdy w tym hotelu.

Dobre praktyki

Poczepiałem się trochę, także chyba czas na pokazanie dobrych przykładów i sami zobaczycie, że nie jest to content wymagający wielu dni przygotowywania. Zacznijmy od nietypowych układów treści.

Połączenie zdjęcia (zrobionego najpewniej smartfonem) plus biała belka na dole imitują efekt 3D. W przypadku poniższego postu Prince Polo było to chyba jedno z pierwszych zastosowań na polskim Facebooku.

Kafelki. Można dzięki nim rozbudować całą publikację. W ten sposób wykorzystał je chociażby Lidl. Duża grafika zwracająca uwagę i mniejsze, które dotyczyły zasad przygotowywania kruchego ciasta. Po kliknięciu na poszczególne kafelki w opisie znajdowały się porady. Bez przeciążania samych grafik tekstem. Sprytne i wymuszające dodatkowe kliknięcia.

Można też zrobić coś w stylu Kia i stworzyć angażujący post, który swoją spójnością kompozycji zachęci do wejścia w galerię i odkrycia tego co jest na końcu. W podobny sposób marki komunikują się też z użyciem long postów i call to action w stylu „Kliknij w butelkę”.

Jeśli szukacie inspiracji, to większość marek alkoholowych tworzy naprawdę ciekawe wpisy. Guinness w prosty, wręcz astetyczny sposób wykorzystuje barwę swojego piwa i charakterystyczną pianę. Jim Beam real time marketingowo nawiązał do informacji o rozwodzie Brada Pitta i Angeliny Jolie. Paulaner z kolei komunikuje genezę i miejsce pochodzenia marki (przy okazji pochwalę się, że jest to post stworzony przez mój dział social media w Truly). Każda z nich spójna z marką, estetyczna i bez fajerwerków, ale jednak spełniająca swoje zadanie.

Inspiracje

Gdzie jeszcze można szukać przykładów atrakcyjnych i ciekawych publikacji marek z social media? Mam dla Was takie cztery źródła, które na pewno warto sprawdzać w miarę regularnie.

Canva Design School – po pierwsze nauczycie się jak powinny być przygotowywane posty (układy tekstu, filtrowanie zdjęć i tym podobne), a także zobaczycie przykłady grafik, które nie są trudne w wykonaniu, ale są dość przyjemne dla oka.

Ad Espresso Ad Gallery – tutaj z kolei możecie przejrzeć kreacje reklamowe z różnych branż. Wybrane zostały przede wszystkim te, które generowały konkretne efekty, czyli zwyczajnie spodobały się na tyle, żeby sprzedać produkt lub wygenerować interakcję.

Creative Hub – w tym miejscu Facebook zbiera nie tylko kreatywne posty graficzne, ale też karuzele, video i Canvasy. Póki co od startu chyba nie były dodawane nowe warianty publikacji, ale warto dodać sobie tę stronę do zakładek też ze względu na narzędzie do tworzenia mockupów postów.

Pinterest – konkretnie tablica, którą stworzyłem, a na której znajdziecie zbiory referencji postów, głównie z rynku hiszpańskiego. Warto się im przyjrzeć, bo pokazują jak w różny (a często też nieskomplikowany sposób) tworzyć content dla marek sportowych lub foodowych.


Podsumowując. Dobry post na Facebooka lub Instagrama powinien być po prostu solidny jeśli chodzi o kwestię wizualną (copywriting to już zupełnie materiał na osobny wpis) i dopasowany do marki. Poza tym musimy brać pod uwagę to jak często komunikujemy się z odbiorcami i czy w tym przypadku tworzenie za każdym razem Mona Lisy ma sens i jest opłacalne. Ja uważam, że w pierwszej kolejności trzeba skupić się na jasności przekazu, bo jeśli grafika nie koresponduje z tekstem lub jest nieczytelna, to tracimy już całą uwagę odbiorcy.

logohd24154

Tagi: , , , , , , , , ,